GMINA NOWY TARG. Koniec września to finał budowy nowej siedziby Urzędu Gminy Nowy Targ. Czterokondygnacyjny obiekt na sąsiedniej parceli jest gotowy. Zostały tylko kosmetyka i sprzątanie. Stary budynek został przeznaczony dla Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Po zakończeniu robót zostaną przenosiny pracowników do nowego obiektu.
– Wymaga to czasu, przygotowania, odpowiedniego umeblowania pomieszczeń – zastrzega Marcin Kolasa, wicewójt gminy Nowy Targ. – Zakładamy, że realny termin, kiedy będzie można zacząć przyjmować petentów w nowym budynku, to koniec 2015 roku. Naszym głównym celem była poprawa warunków przyjmowania mieszkańców. Stary budynek nie spełniał już swojej roli, bo był o wiele za mały. Największym problemem była bardzo ciasna sala obrad w piwnicach, w przyziemiu – często zalewana, nieraz z bardzo nieprzyjemnymi zapachami. Z trudem mieścili się tam sołtysi, radni i mieszkańcy podczas sesji czy innych spotkań. Sala obrad w nowym budynku będzie już spełniała standardy XXI wieku. Myślę, że wszyscy tam przebywający będą się mogli czuć komfortowo. Urząd chce też jakieś niewielkie pieniądze zarobić na wynajmie tej sali, ponieważ bardzo często różne firmy i instytucje pytają o taką możliwość.
Od zalań powodowanych wezbraniami Czarnego Dunajca wielokrotnie cierpiało też gminne archiwum – nie spełniające żadnych wymogów stawianych przechowywaniu dokumentów. W Nowym budynku zgodne już z przepisami archiwum będzie się znajdowało na parterze.
– Decyzja o budowie nowego budynku administracyjnego, podjęta przez wójta i Radę Gminy, może być niepopularna, bo zawsze jest sporo innych zadań, które za te pieniądze można było wykonać – dodaje wicewójt. – Niemniej patrzymy na tę inwestycję w kontekście jakości obsługi naszych petentów. Do tej pory bowiem nie było miejsca, w którym załatwiający sprawę mógłby ją omówić w spokoju, z pracownikiem merytorycznym czy z naczelnikiem wydziału. Musiał to robić w mało komfortowych warunkach, wśród innych pracowników i stron. To było powodem wielu uwag mieszkańców. Kolejna kwestia to przypisywane samorządowi terytorialnemu przez ustawodawcę wciąż nowe obowiązki – jak choćby gospodarka odpadami, która wymagała przyjęcia kolejnych pracowników. Dodajmy do tego stażystów i praktykantów, którzy bardzo pomagają nam w codziennej pracy, lecz nie możemy ich przyjmować, jeśli nie ma biurka ani miejsca, gdzie można by ich posadzić. Musieliśmy też często z tego kuriozalnego powodu odmawiać naszym studentom z terenu gminy, którzy chcieli tutaj odbyć praktyki.
W ciasnym starym budynku nie było również możliwości usytuowania na parterze punktu obsługi klienta, w którym, petent mógłby załatwić standardowe sprawy lub zostać poinformowany i skierowany do odpowiedniego wydziału. Cały parter nowej siedziby zajmą sala obrad, archiwum i właśnie taki punkt obsługi. Na wyższych piętrach znajdą sie merytoryczne wydziały.
Po przeprowadzce pracowników do nowej siedziby stary budynek zostanie oddany Gminnemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej, który samorząd chce przenieść z Ludźmierza do Nowego Targu, by łatwiej było tam dotrzeć mieszkańcom zarówno ze wschodniej, jak i zachodniej części gminy. Klientela GOPS-u jadąca od strony Nowej Białej, Krempach, Łopusznej, Harklowej, Ostrowska, Waksmundu – musiała się bowiem przesiadać w Nowym Targu. Ponadto GOPS wymaga sąsiedztwa gminnej kasy, a nowe usytuowanie mu to zapewnia.
Sala obrad – przeznaczona także do wynajmu – ma osobne wejście i możliwość wydzielenia od reszty budynku.
Gminna inwestycja na działce między ulicami Bulwarową a Kowaniec kosztowała 3 miliony 900 tys. zł. Kwota niemała, ale kubatura potężna, ładnie i funkcjonalnie rozplanowana. Jest to obiekt przygotowany do obsługi mieszkańców już na dziesiątki lat.
Nowa siedziba – na cztery kondygnacje
Fot. Anna Szopińska