Pogoda, mimo chłodnego wiatru, dopisała na tyle, że imprezy nie trzeba było przenosić z nowotarskiego miasteczka komunikacyjnego pod dach – do MOK-u. Przez pół soboty większe i mniejsze dzieci bawiły się na zielonej przestrzeni.
Plenerowe atrakcje rozpoczęły występy solistów ze Studia Piosenki „Septyma”, potem na scenę pod chmurką wybiegły zespoły taneczne MOK. Swoje spektakle prezentowali laureaci tegorocznej edycji „Bajdurka”, czyli grupa teatralna „Smyki” z Zespołu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Ratułowie, która przyjechała ze spektaklem „Kot w butach” oraz grupa „Za jeden uśmiech z nowotarskiej Szkoły Podstawowej Nr 4, w przedstawieniu „Kordonki i koronki”.
Ruchliwe maluchy mogły próbować swoich sił na ściance wspinaczkowej i w parku linowym, a najmłodsze – w „dmuchańcach” (zjeżdżalni, zamku, trampolinie). Do dyspozycji świętujących były samochody zdalnie sterowane, bajkowa ścieżka fantasy „Czwarty Smok” z przygodami i zadaniami; czekały na nich warsztaty cyrkowe i wyczarowywanie z balonów kwiatów, zwierząt, nakryć głowy. Dużym powodzeniem cieszył się ekologiczny kram, a niejedno dziecię biegało z pomalowaną buzią. Dla sprawniejszych przewidziano zawody rowerowe z torem przeszkód. Każdy mógł sobie wydmuchać gigantyczną bańkę, a hasła: pomponiada, Eko-euro-kibic, kredolandia, orgiami, euro szalik, księga marzeń, śmiechy uśmiechy – dużo mówiły wtajemniczonym. Na cukrową watę w różnych kolorach, sprzedawaną w kilku punktach miasteczka, chętnych nie brakowało ani przez moment.
Atrakcją, do której wciąż ustawiała się kolejka, stały się jednak rundki po kole na dobrze ułożonych konikach. Przyjemności na miasteczku zafundowało dzieciom miasto, a uczestnicy zabawy taki Dzień chcieliby mieć w każdym tygodniu lata…