Na Podhalu po raz pierwszy w historii zagościł Futbol Amerykański. Wszystko za sprawą drużyn Kraków Football Kings oraz Tytani Lublin, które na Stadionie Miejskim w Nowym Targu rozegrały spotkanie towarzyskie.
– Z jednej strony to typowy mecz sparingowy dla obu drużyn, który ma ich przygotować do rozpoczynającego się już za miesiąc sezonu ligowego, ale z drugiej strony przez takie mecze chcemy promować ten sport w miejscach gdzie on jest jeszcze mało znany, z nadzieją że uda się nam tą dyscypliną zarazić jak największe grono osób. A myślę, że pod względem charakteru ludzie z Podhala nadają się do tego sportu jak mało kto – mówi Katarzyna Ostręga, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwojów Sportów Amerykańskich, która podkreśla że futbol amerykański ostatnimi czasy bardzo się wypromował w naszym kraju: – Z roku na rok przybywa drużyn. Na dzisiaj mamy już ich w całej Polsce sto. Występują one, w zależności do umiejętności, w trzech ligach: drugiej, pierwszej i tzw. Top Lidze. Do tego dochodzą jeszcze podziały regionalne. Jest jeszcze tzw. „flagówka” to odmiana futbolu amerykańskiego dla najmłodszych. Sezon trwa do końca marca do połowy czerwca. – dodaje Ostręga.
Przez blisko dwie godziny – tyle mniej więcej trwa spotkanie (cztery kwarty) – publiczność z Podhala miała okazję zaznajomić się z regułami jakie rządzą w futbolu amerykańskim.
– Tak jak w każdym sporcie drużynowym chodzi przede wszystkim o to by zdobyć więcej punktów niż przeciwnik. Punkty zdobywamy poprzez przebiegnięcie z piłką przez tzw. linię end zone i przyłożenie czyli z amerykańskiego tzw. touchdown. Za taką akcję dostaje się sześć punktów. W futbolu amerykańskim są dwie formacje: ataku i obrony. Zadaniem tej pierwszej jest przesuwanie piłki po boisku, a zadaniem formacji obronnej to chronienie własnej linii end zone przed drużyną przeciwnika – wyjaśnia Łukasz Korpak, czołowy zawodnik Kraków Football Kings, który w lipcu we Wrocławiu wraz z reprezentacją Polski zadebiutuje na zawodach z cyklu World Games, które nieoficjalnie nazywa się Igrzyskami Sportów Nieolimpijskich. – Od trzech lat przygotowujemy się do tej imprezy. Odkąd reprezentację przejął Amerykanin Brad Arbon, czynimy stałe postępy. Zaczęliśmy mierzyć się na równi z europejskimi potęgami. World Games będzie okazją by sprawdzić sie z drużynami spoza Europy, w tym z reprezentacją USA. Jesteśmy tym wszyscy bardzo podekscytowani – przyznał Korpak.
W składzie Kraków Football Kings występują trzej zawodnicy z Nowego Targu: Mateusz Boksa, Jakub Zamoyski oraz Sebastian Mrugała. Najdłuższy – trzy letni – staż w zespole ma Boksa. – Po skończeniu gimnazjum, przeprowadziłem się do Krakowa. Szukałem czegoś dla „zabicia” wolnego czasu. A że wcześniej trenowałem kickboxing, ciągnęło mnie do sportów kontaktowych. Mój tata zdobył namiar do trenera drużyny juniorów. Spotkałem się z nim, po krótkiej rozmowie stwierdziłem, że spróbuje. A pierwszy trening tylko utwierdził mnie w przekonaniu że to dyscyplina dla mnie – mówi Boksa, który gra na pozycji „linebackera” i w głównej mierze odpowiedzialny jest za powalenie na ziemię biegacza z piłką. – To bardzo odpowiedzialna pozycja. Cały czas jej się uczę i zdobywam doświadczenie, które mam nadzieję, wkrótce zaprocentuje w lidze – mówi nowotarżanin, który przed dwoma laty w barwach Kingsów sięgnął po brązowy medal Mistrzostw Polski juniorów do 18 roku życia.
Mrugała pełni w tym sezonie w drużynie rolę „rookie” czyli debiutanta. – Kiedyś grałem w hokeja, ale chciałem spróbować czegoś innego. Znałem się z Kubą. On poddał mi pomysł, żeby spróbować swoich sił w futbolu amerykańskim. Poszedłem raz i tak już zostało. Jak to się mówi, złapałem bakcyla. Podoba mi się przede wszystkim, że na boisku liczy się tylko to co zrobiłeś dla drużyny. Nie liczą się indywidualne popisy – mówi Mrugała.
Każdy kto chciałby spróbować sił w futbolu amerykańskim może skontaktować się z klubem z Krakowa: – Drzwi do naszego klubu są szeroko otwarte. Wprawdzie na ten sezon kadrę już mamy „zamkniętą”, ale we wrześniu rozpoczniemy kolejny nabór i każdego kto ma chęć sprawdzić się w tej dyscyplinie serdecznie zapraszamy. Wszelkie informacje dostępne są na naszej stronie internetowej www.krakowkings.org – podkreśla Ostręga.
Odnotujmy jeszcze że dzisiejsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny z Krakowa, w stosunku 64 do 12.
– Tym meczem zakończyliśmy kilku dniowe zgrupowanie na Podhalu. Chcielibyśmy podziękować wszystkim tym, którzy nam bardzo pomogli. Sebastianowi Mrugale, Arturowi Kasperkowi, właścicielom restauracji Gool Gorce, właścicielom Domów Wczasowych „u Zosi” i „Szeligówka” w Pyzówce, Klubowi Sportowemu Krokus Pyzówka i dyrekcji Szkoły Podstawowej w Pyzówce i naszym młodym kibicom – dodaje Ostręga.