Salon Poezji – pod patronatem dziennika internetowego PODHALE REGION
NOWY TARG. Teraz już nie wiadomo, czy Salon Poezji da się kontynuować w ratuszu… Frekwencja podczas niedzielnych spotkań z poezją i kolejnymi gośćmi jest taka, że brakuje nawet rozkładanych krzeseł. Część publiczności musiała stać, gdy w Salonie zawitał idol wielu pań – Artur Gotz.
Sceniczna kariera urodzonego w Krakowie aktora i wokalisty, absolwenta krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, rozwija się imponująco. Zaczęła się jednak bardzo wcześnie, bo w 11. roku życia. Jako 15-latej już współpracował z Teatrem The Imagination w Londynie. Jako wokalista debiutował w krakowskiej Piwnicy pod Baranami, wykonując utwory do muzyki Zygmunta Koniecznego. Teraz występuje na scenach Warszawy (Teatr 6. piętro) i Łodzi (Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka). Był aktorem Teatru Rozrywki w Chorzowie, współpracował z Teatrem Współczesnym i Teatrem Kamienica w Warszawie. Jego płytowy dorobek to singiel „Usposobienie przyjemne”, wydana w 2010 r. płyta „Obiekt seksualny” z 17 piosenkami o tematyce damsko-męskiej i ubiegłoroczna płyta „Mężczyzna prawie idealny” z piosenkami Agnieszki Chrzanowskiej.
Dwa lata temu w Nowym Targu aktor wystąpił z programem „Kern litery cztery”. Na 76. edycję Salonu Poezji przygotował natomiast program „Jeszcze zdążę Wam zaśpiewać”, poświęcony poezji Agnieszki Osieckiej.
Kiedyś wcześniej, jak wyznawał przed publicznością Salonu, wybrał już wiersze i piosenki do tego programu, ale po przemyśleniach zweryfikował swój wybór, decydując się na pokazanie Agnieszki Osieckiej mniej znanej – tej z ostatniego tomu: autorki nie tylko popularnych piosenek, ale i znakomitych wierszy. W tym ostatnim okresie tworzenia i życia jej poezja nasycała się już przeczuciem krótkości czasu, pytaniami o rzeczy ostateczne, o Boga.
Przerywnikami tej poetyckiej refleksji były kultowe piosenki Agnieszki Osieckiej, jak „Magda, Magdusia, Magdula” czy „Polka kryminalna”.
Aplauz publiczności Salonu wzbudził jednak także wykonywany przez niego utwór Agnieszki Chrzanowskiej, zwanej „Osiecką XXI wieku” – „Jako obecny narzeczony…”.
Na pianinie towarzyszył Arturowi Gotzowi Dariusz Igielski – nie tylko pianista, bo także kompozytor, aranżer, pedagog.
Do Nowego Targu przywiózł artysta spory zapas czarnych T-shirtów z nadrukiem „Mężczyzna prawie idealny”. Ponoć gdy któryś z panów taką koszulkę ubierze, to staje się takim prawie ideałem, a gdy kobieta – to już nic robić nie musi… I T-shirty szły jak woda.
Fot. Anna Szopińska