PODHALE – POLSKA. Górale zrzeszeni w Związku Podhalan oraz druhowie Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP wychodzą z inicjatywą szczególnego upamiętnienia 1050. rocznicy Chrztu Polski. Chcą od gór, czyli od Krzyża na Giewoncie, przesłać światło Ducha Świętego na brzeg Bałtyku w 35 minut. Dniem rozniecenia symbolicznego ognia będzie czwartek 14. kwietnia.
O zamyśle i szczegółach akcji, która ma upamiętnić to historyczne wydarzenie, jednocześnie symbolizować społeczną solidarność Polaków, przywiązanie do Boga i Ojczyzny, wierność ponad tysiącletniej tradycji chrześcijańskiej, także wdzięczność narodu dla Kościoła w Polsce za jego posługę i szczególne miejsce w naszej historii – informowali przedstawiciele Związku Podhalan i OSP na konferencji w nowotarskim biurze Zarządu Głównego. Jutro taka konferencja odbędzie się w Warszawie.
14. kwietnia ogniska rozpalone przez górali i druhów – ale ważne by zgodnie z przepisami przeciwpożarowymi i BHP – mają płonąć na znak jedności narodowej i obecności Ducha Świętego. Koordynatorem akcji jest Piotr Gąsienica – członek prezydium Zarządu Głównego Związku Podhalan, ale każde ognisko będzie lokalnym wydarzeniem, prowadzonym zgodnie z zamysłem organizatorów. Obszar całej Polski został podzielony na sektory, w których, począwszy od godz. 20.00, będą zapalane ogniska, w odstępie 5-minutowym, między poszczególnymi sektorami. Informacje o tej chronologii zostały już rozesłane do jednostek OSP.
U stóp Krzyża na Giewoncie ogniska palić nie wolno, ale dokładnie o godz. 20.00 Krzyż zostanie na moment oświetlony. Pięć minut później ogień dotrze do Krakowa, a po pół godzinie ogniska będą już płonąć nad brzegiem Bałtyku.
– Jest to nasza odpowiedź na apel prymasa Polski, arcybiskupa Wojciecha Polaka, o uczczenie 1050. Rocznicy Chrztu Polski – mówił prezes Zarządu Głównego Zwiazku Podhalan, Andrzej Skupień na konferencji w Nowym Targu. – Jeden z pomysłów był taki, by wziąć udział w uroczystościach gnieźnieńskich, a drugi – by uczcić rocznicę w jeszcze inny sposób. Ponieważ był zwyczaj żegnania Ojca Świętego zapalaniem ognisk przez górali, zaproponowaliśmy, by ogień Ducha Świętego przeszedł przez całą Polskę. Ale że Związek Podhalan obejmuje tylko pas południowy i nie bylibyśmy w stanie zorganizować akcji w całym kraju – poprzez posła Edwarda Siarkę, prezesa Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, zwróciliśmy się do Zarządu Głównego Związku OSP .
Inicjatywa górali zyskała też akceptację prymasa Polski.
Pomysłodawcy rozpalenia ognisk chcą na krótkie, radosne spotkania modlitewne w kręgu światła zaprosić wiernych i różne środowiska w tych wszystkich miejscowościach, gdzie zapłonie ogień. Druh Jan Kuczkowicz – prezes Zarządu Powiatowego OSP na terenie Nowotarszczyzny, prosił o skontaktowanie się w proboszczami i zachęcenie członków Stowarzyszenia Młodzieży katolickiej.
Od minionej soboty, kiedy poszły w Polskę wici o paleniu ognisk, Piotr Gąsienica ma już odzew z Kujaw, Pomorza, Mazowsza; z różnych części Polski i różnych sektorów. Stąd nadzieja, że wieczorem 14. kwietnia w całym kraju zapłonie od 300 do 500 takich ogni. Ich gospodarzami – głównie ze względów bezpieczeństwa – mają być jednostki OSP, we współpracy z księżmi, harcerzami, różnymi grupami miejscowej ludności. W zależności od charakteru regionu i miejsca – ogniska będą przeróżne. Na Podhalu np. będą grały muzyki, śpiewały zespoły. Wszędzie jednak ogień ma przyciągać i jednoczyć ludzi. Bo następna taka okazja – dopiero za 50 lat…
W konferencji, oprócz prezesa Andrzeja Skupnia, koordynatora akcji Piotra Gąsienicy i druha Jana Kuczkowicza, brali udział także druh Ksawery Stefańczyk – prezes Zarządu Powiatowego OSP w Tarnowie i jednocześnie członek Zarządu Głownego Związku OSP, Tadeusz Ciszek – prezes Zarządu OSP w powiecie tatrzańskim, Kazimierz Bielak – zastępca sekretarza Zarządu Głównego Związku Podhalan oraz doświadczony już w organizowaniu papieskich watr prezes „miastowych” górali, Wojciech Groń.
Fot. Anna Szopińska