GORCE. Piękna pogoda, ogromna ilość śniegu, 64 namioty w których spało 130 osób – tak w skrócie wyglądał WinterCamp czyli największy zimowy biwak w Polsce, który odbył się na Turbaczu w dniach 12-15 lutego 2015 roku. Uczestnicy imprezy wzięli udział w szkoleniach dotyczących bezpiecznej, zimowej turystyki górskiej.

Wszyscy uczestnicy Wintercamp spędzili dwie noce poza schroniskiem śpiąc w namiotach lub w pokazowej jamie śnieżnej zbudowanej wspólnymi siłami. Każdego dnia nad obozowiskiem i bezpieczeństwem wszystkich osób czuwali ratownicy z GOPR ale także instruktorzy Polskiego Związku Alpinizmu oraz stowarzyszenia Polish Outdoor Group (POG), które było organizatorem Wintercamp to impreza przede wszystkim edukacyjna, w trakcie biwaku uczestnicy zdobywali podstawową wiedzę, która pomoże im się lepiej przygotować na własne wycieczki w góry. W trakcie praktycznych zajęć w terenie uczestnicy ćwiczyli np. udzielanie pierwszej pomocy w zimowych warunkach, czy budowę awaryjnego biwaku. Dowiedzieli się także odpowiednio dobrać sprzęt oraz odzież. Ratownicy GOPR przeprowadzili również podstawowe kursy lawinowe. Wszystko po to, aby każda osoba biorąca udział w Wintercamp mogła w przyszłości uniknąć niebezpiecznych sytuacji w górach.
Wintercamp to także wieczorne spotkania w schronisku z filmem górskim, ale także z podróżnikami. W piątek, z uczestnikami spotkał się himalaista Janusz Gołąb – opowiadał o wyprawach na K2 i Gaszerbrum I oraz instruktor Polskiego Związku Alpinizmu Wojtek Grzesiok, który swoimi barwnymi opowieściami z podróży do Kirgizji rozbawił publiczność. Natomiast w sobotę wystąpił Ryszard Pawłowski i opowiedział o swojej wieloletniej przygodzie z górami, podczas której aż pięć razy stawał na szczycie Mount Everest. Michał Król – wspinacz młodego pokolenia i międzynarodowy przewodnik górski pokazywał slajdy z różnych wypraw m.in. do Indii.


