ZAKOPANE. Procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej przeszła ulicami Zakopanego z Sanktuarium na Krzeptówkach do Sanktuarium Najświętszej Rodziny na Krupówkach, a następnie do kościoła p.w. Św. Krzyża. Był to kolejny punkt świętowania 100 – lecia objawień w Fatimie.
Uroczystą coroczną procesją poprzedziła procesja różańcowa do parku fatimskiego oraz msza święta pod przewodnictwem biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej ks. bpa Damiana Muskusa OFM.
Jak podkreślono w Sanktuarium przed niedzielnymi uroczystościami to w nim mieszkańcy Podhala pragnęli przeżyć w „duchu fatimskim”, kierując wzrok na Matkę Bożą, a myśli do wydarzeń w Fatimie z przed 100 lat w zjednoczeniu w modlitwie z Najświętszym Sercem Jezusa i Niepokalanym Sercem Maryi.
Sama procesja ulicami miasta wyruszyła z Sanktuarium na przedzie z banderią konną, towarzyszyły jej orkiestry dęte. Procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej przeszła od Sanktuarium na Krzeptówkach do Sanktuarium Najświętszej Rodziny na Krupówkach, a następnie do kościoła św. Krzyża.
Warto przypomnieć, że Sanktuarium w Zakopanem jest to wotum wdzięczności za ocalenie świętego Jana Pawła II w zamachu do którego doszło na placu św. Piotra w Rzymie podczas audiencji generalnej.
Poprzednie uroczystości odbyły się dokładnie w dniu 100 rocznicy Objawień w Fatimie 13 maja. W Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem były uroczystości z udziałem Prymasa Polski ks. abpa Wojciecha Polaka, który koncelebrował Eucharystię oraz Rodziny Pallotyńskiej wraz z członkami Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego.
– Doświadczony totalitaryzmami świat nie stał się bardziej bezpieczny. Krążące nad nim widmo terroryzmu zdaje się wciąż wołać i przyzywać błaganie o nawrócenie i pokój – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas obchodów 100. rocznicy objawień fatimskich.
Podczas mszy świętej został wypowiedziany „Akt poświęcenia Rodziny Pallotyńskiej w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi”.
Były wówczas też konferencję. Temat pierwszej było „Orędzie Fatimskie w aspekcie historyczno-duchowo-pallotyńskim” przedstawił ks. dr Franciszek Gomułczak SAC, Postulator Generalny z Rzymu, a drugiej „Patrząc w przyszłość – jaka misja i wyzwania dla Kościoła i świata po Jubileuszu?” wygłosił ją ks. dr hab. Janusz Królikowski z Tarnowa.
Było nabożeństwo ku czci Bożego Miłosierdzia i adoracja Najświętszego Sakramentu, pokutny różaniec fatimski, a także Apel Jasnogórski z procesją światła w Parku Fatimskim.
Poniżej publikujemy w całości niedzielną homilię bpa Damiana Muskuła
Zakopane-Krzeptówki, Niedziela Fatimska w 100-lecie objawień, 21.05. 2017 r.
W VI Niedzielę Wielkanocną liturgia Kościoła przypomina fragment Mowy pożegnalnej, którą w Wieczerniku wygłosił Jezus do swoich uczniów. Zapowiada w niej zbliżające się rozstanie, ale równocześnie deklaruje, że nie zostawi ich samych. Tym, który będzie towarzyszył ich misji, ma być obiecany Duch Prawdy, a życie przykazaniami, ma być świadectwem trwania w miłości do Chrystusa i zasługiwaniem na miłość Ojca.
Słowa wypowiedziane przez Jezusa w Wieczerniku nie są tylko faktem historycznym, ale jak echo brzmią przez wieki, bo Ewangelia jest Księgą Żywą i wciąż aktualną. A to oznacza, że adresatem tych słów jest każdy z nas, podobnie jak ci, którzy żyli przed nami i żyć będą po nas.
O naszych obowiązkach wynikających z przynależności do Chrystusa nieustannie przypomina nam Kościół, gdy zachęca nas do życia miłością miłosierną i umiłowania pokoju. Gdy nauczanie Kościoła skutecznie zaczyna być zagłuszane przez ducha tego świata, co prowadzi do wojen i nienawiści, Jezus pozwala swojej Matce przekraczać granicę pomiędzy niebem a ziemią.
W trosce o naszą przyszłość Maryja wraca na ziemię co pewien czas by zapłakać nad naszą niefrasobliwością, jak w La Salette, by przypomnieć, że człowiek jest stworzony do pomnażania piękna i dobra, jak w Lourdes, i wreszcie przychodzi by napomnieć ludzi i nawoływać do nawrócenia, jak w Fatimie. To ostatnie wspomniane nawiedzenie sprzed stu lat stało się wyjątkowym darem dla świata.
Maryja głosiła swoje orędzie nadziei i pokoju w bardzo konkretnym momencie dziejów, gdy Europę miały opanować totalitaryzmy, które pochłonęły miliony ofiar i na długie lata pogrążyły w rozpaczy całe narody. Ale słowa Niepokalanej, przekazane trojgu pastuszkom, są wciąż zadziwiająco aktualne.
Przypomniał nam o tym Papież Franciszek podczas swojej pielgrzymki do Fatimy przed kilkoma dniami. W przejmującej modlitwie dziękował Bogu za to, że w każdym czasie i miejscu działa w ludzkiej historii.
Bóg działa w każdym czasie i miejscu, nawet, a może zwłaszcza wtedy, gdy Go nie rozpoznajemy, lub mamy wrażenie, że odwrócił się od nas. Przenika każdą minutę ludzkiego życia na ziemi, wypełniając je sensem, nawet jeśli tego nie rozumiemy. Maryja była tego w pełni świadoma. Od chwili swojego „fiat” zachowywała w swoim sercu wydarzenia i znaki, i rozważała je, szukając woli Boga we wszystkim, co przynosiło jej życie. Dzięki temu odnalazła mądrość i siłę, która pomogła Jej wytrwać w najtrudniejszym momencie: gdy stała pod krzyżem swojego Syna.
Fatima, jak każde miejsce objawień, uczy rozpoznawania znaków czasu, tych punktów w dziejach ludzi i społeczeństw, które niosą przełom. Wbrew pozorom, trudno je dostrzec. Kryzysy, w których pogrążają się jednostki i wspólnoty, są w gruncie rzeczy efektem przeoczenia znaków i drogowskazów, dzięki którym nawet w ostatnim momencie można zmienić historię, odwrócić bieg zdarzeń. Mamy przymglony wzrok i uszy zamknięte na wołanie proroków i świadków, których posyła do nas Pan, zwłaszcza gdy przemawia do nas przez słabych, wykluczonych, najmniejszych.
Dlatego – jak mówił Benedykt XVI – Bóg wkracza w ludzką historię i ciągle na nowo posługuje się Maryją jak światłem, aby prowadzić nas do siebie samego. U Niej ludzie odzyskują wzrok, dzięki któremu mogą zobaczyć działanie Boga w naszym świecie.
W dalszych słowach modlitwy Papież Franciszek błagał o zgodę na świecie pomiędzy wszystkimi narodami. Pokój, który głosi Maryja przez usta małych dzieci w Fatimie, nie jest dziełem ludzkim, ale wymaga ludzkiej współpracy. Orędzie z Fatimy mówi, że najskuteczniejszym orężem, jakim dysponuje uczeń Jezusa w świecie ogarniętym chaosem i niepokojem, jest pokorna i cicha modlitwa, która potrafi powstrzymać siły zła i niesprawiedliwości.
Zgody między narodami nie zaprowadzą podpisywane przez polityków umowy i traktaty. Prawdziwy pokój jest darem Chrystusa, wymodlonym i budowanym dzień po dniu. Uczeń Jezusa jest pielgrzymem Pokoju, bo nie może być bierny wobec nawet najmniejszych zjawisk przemocy i prześladowania w środowisku rodzinnym, zawodowym, społecznym. Jego powołaniem jest bronić słabych i wykluczonych, odważnie przeciwstawiać się wszelkim formom dyskryminacji, ale jego jedynym sposobem wprowadzania pokoju w świat jest pokora i dobro.
Trzeba jednak powiedzieć otwarcie i to, że nie można modlitwy traktować instrumentalnie, jako formy manifestacji swoich poglądów, jako środka perswazji, czy niechęci wobec bliźnich. Taka postawa potęguje podziały społeczne, a każde rozbicie wspólnoty nie jest owocem modlitwy i pokoju, tylko zwykłej ludzkiej pychy.
I wreszcie trzecia część papieskiej modlitwy to zapewnienie, że jego zadaniem jest obmywać stopy wszystkim, przy tym samym stole, który nas jednoczy. Tymi słowami papież Franciszek wyraził swoje pragnienie, by rewolucyjne orędzie Fatimy zaowocowało w naszych czasach prawdziwą rewolucją dobra i miłosierdzia.
Chrześcijanin nie może budować swojej wiarygodności tylko na słownych deklaracjach, ale na naśladowaniu Jezusa w tym, co najtrudniejsze: w uniżeniu i służbie drugiemu człowiekowi, w przeżywaniu życia jako daru dla innych.
Obmywanie stóp braciom jest gestem, który mówi: nie jesteś sam. W ten sposób służba potrzebującym staje się znakiem krzepiącej nadziei i budulcem solidarności między ludźmi. Ta mobilizacja przeciwko zobojętnieniu na potrzeby innych może stać się ratunkiem dla świata. Ratunkiem, do którego drogę wskazuje nam Maryja, gdy prosi, byśmy modlili się i pokutowali, by powstrzymać siły zła. Byśmy przylgnęli do Jej Niepokalanego Serca z dziecięcą ufnością i nadzieją.
Modląc się dzisiaj na zakopiańskich Krzeptówkach, w „polskiej Fatimie”, która przywołuje i gromadzi Polaków z kraju i zagranicy, wzywając do modlitwy, nawrócenia i pokuty w intencji Ojczyzny i świata, oddajmy Maryi nasze serca, byśmy potrafili być posłańcami nadziei dla skonfliktowanego i podzielonego świata.