Unihokej. Przerwana seria Górali w kontrowersyjnych okolicznościach

UNIHOKEJ. Sezon zasadniczy zakończyły drużyny z ekstraklasy seniorów. Oba nowotarskie zespoły tę część rozgrywek kończyły meczami wyjazdowymi i oba wracały do domu z mieszanymi uczuciami.

Górale grali w Zielonce. Doszło więc do starcia aktualnego mistrza i wicemistrza Polski. Ostrzono sobie więc zęby na te pojedynki. Nowotarżanie dysponowali wąskim składem, bez kilku kluczowych graczy. Sobotnie starcie były bardzo zacięte i dramatyczne. Górale zaczęli od straty bramki w 14 min, ale potem przejęli inicjatywę i po dwóch tercjach prowadzili 5:2. Niestety w tercji trzeciej ta przewaga zaczęła szybko topnieć. Ostatecznie po regulaminowych 60 minutach, wynik był remisowy 7:7. Dogrywka trwała 83 sekundy. Wygraną Góralom zapewnił Bartosz Gotkiewicz.

– Sami sobie ten mecz skomplikowaliśmy. Przez dwie tercja graliśmy bardzo uważnie w defensywie i wyprowadzaliśmy zabójcze kontrataki. Wszystko układało się po naszej myśli. To chyba uśpiło naszą czujność. Szybko stracony gol na początku trzeciej tercji, sprawił, że zaczęliśmy grać nerwowo. To przełożyło się na wynik. Mimo wszystko mogliśmy jeszcze wygrać w regulaminowym czasie gry. Mieliśmy w ostatnich sekundach świetną ku temu okazję, ale nie udało się jej wykorzystać. W dogrywce jednak trójkowa akcja Bełtowskiego ze mną i z Gotkiewiczem dała nam wygraną – relacjonuje kapitan Górali Piotr Kostela.

Gospodarze zrewanżowali się dzień później. Wygrali 6:2. Dla Górali byłą to pierwsza przegrana od 17 grudnia 2011 roku. Nie obyło się jednak bez sporych kontrowersji.

– Zaraz na początku drugiej tercji w kilku miejscach zaczął przeciekać dach. Woda spadała wprost na parkiet. W pierwszej wersji sędziowie chcieli przerwać spotkanie. My byliśmy za, bo robiło się niebezpiecznie, było ryzyko poważnych kontuzji. Po kilku minutach sędziowie pod naciskiem gospodarzy jednak zdecydowali, że zawężą boisko i mecz będzie się toczył dalej na ich odpowiedzialność. Nie mieliśmy wyjścia musieliśmy grać. Nie chcemy w ten sposób tłumaczyć naszej porażki, ale raczej nie powinno się w takich okolicznościach rozgrywać spotkań na poziomie ekstraklasy. Co do samego przebiegu, to zaczęliśmy dziwnie ospale i rywale szybko to wykorzystali. Przegrywając staraliśmy się grać agresywnie i ofensywnie. Raziliśmy jednak nieskutecznością. Trudno. Bardziej niż przegrana martwią nas urazy. Nie dość, że przyjechaliśmy bez 6 podstawowych zawodników to jeszcze w trakcie tego meczu urazów nabawili się Siaśkiewicz i Pelczarski. Szczególnie ten drugi mocno ucierpiał. Przy jednym ze starć pod bandą, został uderzony w kręgosłup. Nie był w stanie sam się poruszać. Trafił do szpitala. Nie wygląda to dobrze – podkreśla Kostela.

Szarotka gościła w Siedlcu. W sobotę Podhalanie mocno rozczarowali. Przegrali 5:8, a kluczowym był okres gry między 35 a 53 minutą Nowotarżanie stracili wówczas pięć z rzędu goli i z wyniku 3:4 zrobiło się 8:4. W rewanżu już Szarotka dominowała bardzo wyraźnie. Co prawda, to gospodarze pierwsi zdobyli bramkę, ale jeszcze w pierwszej tercji zespół z Nowego Targu wypracował sobie przewagę trzech goli, którą w kolejnych minutach systematycznie podwyższał.

– Pierwszy mecz bardzo słaby w naszym wykonaniu. Graliśmy chaotycznie i słabo w defensywie. Przeciwnik miał dużo miejsca i potrafił to wykorzystać. W dodatku byliśmy szalenie nieskuteczni. Oddaliśmy chyba około 60 strzałów. Co prawda świetnie spisywał się ich bramkarz, ale to nas nie usprawiedliwia. Za to w drugim spotkaniu już graliśmy bardzo dobrze. Gospodarze niewiele mogli zdziałać. Gole jakie traciliśmy były mocno przypadkowe. Sami za to łatwo dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Zdobyliśmy 15 goli, a mogliśmy dużo więcej. Niemniej ten drugi mecz wlał w nas trochę optymizmu przed fazą play-off – ocenił kapitan Szarotki, Lesław Ossowski.

Sezon zasadniczy Górale zakończyli na miejscu drugim, a Szarotka na trzecim. Ćwierćfinały rozpoczynają się 15 lutego. Przeciwnikiem Szarotki będzie drużyna Multii Killers Kraków z kolei Górali ULKS Józefina bądź Olimpia Łochów.

MUKS Zielonka – Madex Górale Nowy Targ 7:8 (1:2, 1:3, 5:2)
Bramki dla Górali: Widurski 3, Kostela 2, Żuk, Pelczarski, Gotkiewicz.
MUKS Zielonka – Madex Górale 6:2 (2:0, 2:2, 2:0)
Bramki dla Górali: Kostela 2.
Górale: Pawlik – Bełtowski, Gotkiewicz, Widurski, Turwoń, Tylka, Kostela, Żuk, Siaśkiewicz, Pelczarski, Korczak.

Absolwent Siedlec – Worwa Szarotka Nowy Targ 8:5 (2:3, 3:1, 3:1)
Bramki dla Szarotki: Chlebda, Ryś, Ossowski, P. Ligas, Dziurdzik.
Absolwent – Worwa Szarotka 5:14 (2:5, 3:6, 0:3)
Bramki dla Szarotki: Chlebda 5, Luberda 3, Dziurdzik 2, Ligas, Ossowski, Leja, Jachymiak.
Szarotka: Batkiewicz – Barszczewski, Ryś, Leja, Jachymiak, Ślusarek, Dziurdzik, Leśniak, Ligas, Luberda, Augustyn, Panek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *