TEKST SPONSOROWANY
Rozmowa z dr Rafałem Leśniakiem – dyrektorem Małopolskiego Centrum Edukacji
– Nowy Targ jest na Podhalu największym centrum edukacyjnym. Przy tej ilości placówek i liczebności populacji potrzeba jeszcze jednego gimnazjum?
– Gimnazja są obecnie najtrudniejszą szkołą, nie tylko dla uczniów ale i dla rodziców. To bardzo trudny okres; dojrzewania, buntu, początku wyrażania siebie, szukania sposobu imponowania innym w środowisku – dlatego bardzo ważne jest otoczenie, w którym młodzi ludzie się znajdują. Przecież to środowisko społeczne – grupa rówieśnicza w dużej mierze warunkują zachowanie się jednostki. Dlatego nie chodzi o ilość gimnazjów w regionie, ani o ilość młodzieży w danym roku, chodzi o jakość i stworzenie możliwości wyboru. Jakość w kontekście przewagi nad ilością. W każdym roku szkolnym powstawać będzie tylko jedna 20-osobowa klasa. Nasza szkoła będzie pierwszym niepublicznym gimnazjum w mieście. Dla największego miasta w powiecie taka alternatywa jest wręcz konieczna.
– Gimnazjum niepubliczne będzie w stanie zaoferować uczniom coś, czego nie daje im szkoła publiczna?
– Na pewno poczucie bezpieczeństwa i mocną integrację w grupie. Taka placówka da im też możliwość rozwoju talentów – przez uczestnictwo w kołach zainteresowań: dziennikarskim, astronomicznym (chcemy pozyskać mobilne obserwatorium) teatralnym; przez konkursy przedmiotowe w integracji z placówkami Małopolskiego Centrum Edukacji, ale do współpracy i współzawodnictwa chcemy zaprosić również inne szkoły. Robimy np. Gimnazjadę Sportową o Puchar Przechodni MCE, będzie konkurs wiedzy historycznej, zaplanowany jest już na lato Festiwal Piosenki Angielskiej w rabczańskim amfiteatrze, dla wszystkich szkół gimnazjalnych z Małopolski. Spodziewamy się udziału nawet 1.000 osób. We współpracy z rodzicami jesteśmy w stanie zrealizować praktycznie każdą, nawet bardzo trudną formę zajęć dydaktycznych, jak wspinaczka wysokogórska czy zajęcia geologiczne w jaskiniach.
– Ale czym na wstępie chcecie Państwo przekonać rodziców?
– Już sama liczba 20 osób w klasie jest wystarczająco przekonywująca, ale chodzi jeszcze o coś innego; o jakość wiedzy i warunki, w jakich ową wiedzę można przyswoić. Mówiąc o jakości wiedzy, nam na myśli świadomą realizację podstawy programowej łączącej gimnazjum z liceum ogólnokształcącym. Naszym założeniem jest bezkolizyjna korelacja nauczania gimnazyjno-licealnego.
Wszystko przez nową reformę programową obowiązująca od 2012 roku, która wprowadziła kontynuację programu nauczania pomiędzy klasą trzecią gimnazjum a kolejnymi klasami liceum ogólnokształcącego. Stąd dużą przewagę w jakości nauczania zapewniać będą zespoły szkół skupiające gimnazjum i liceum.
Na dobry początek każdy uczeń, przychodząc do naszego gimnazjum, dostanie osobisty laptop współpracujący z tablicą interaktywną, bo uczymy także korzystania z tych możliwości technicznych. W 200 zł czesnego zawiera się dodatkowa godzina nauki języka i informatyki, zawierają się też zajęcia pozalekcyjne.
– Małopolskie Centrum Edukacji dysponuje już doświadczeniami z innych miejscowości, które potwierdzają, że ten model edukacji daje lepsze efekty?
– Osobiście bardzo popierałem stanowisko Pani Minister, która dwa lata temu oficjalnie zasugerowała jednostkom samorządów terytorialnych, aby łączyły oddziały gimnazjalne z liceami, a oddziały przedszkolne – ze szkołami podstawowymi. Jednak w praktyce okazało się to zbyt trudne i na większą skale nieosiągalne. Sama idea, bardzo słuszna, znalazła swoje odzwierciedlenie w realizacji moich projektów. Osobie fizycznej bądź prawnej łatwiej jest założyć szkołę niż samorządowi. Stąd powstały niepubliczne niewielkie oddziały gimnazjalne przy liceach ogólnokształcących w: Krościenku n/D., Bochni, Krakowie, Katowicach, teraz w Nowym Targu. Wyniki naszych egzaminów gimnazjalnych znacznie przekraczają średnią gminy, powiatu i województwa.
– Takie wyniki można osiągnąć tylko przy wyjątkowo dobrych relacjach nauczycieli i uczniów…
– Naszą mocną stroną jest integracja w klasie. Nauczyciel to mistrz, który doskonale zna swoich wychowanków. Może na bieżąco pomóc i zainteresować, dostrzegać i rozwijać talenty uczniów, które tak łatwo przeoczyć i zgubić w korytarzach dużej szkoły. Za cel stawiamy sobie pozyskiwanie nauczycieli wymagających, ale przyjacielskich. Chcemy, żeby żadna lekcja nie była stracona, żeby po trosze była teatrem. Pamiętajmy, że gimnazjum to wiek, kiedy grupa rówieśnicza mocno oddziałuje na ucznia, a takie wpływy niosą też poważne zagrożenia. Nasza szkoła daje gwarancję, że nikt uczniom nie zaszczepi złych wzorców.
– Ulokowanie w obiekcie Bursy Gimnazjalnej nie jest więc przypadkowe…
– Absolutnie nie, gimnazjum ściśle będzie współpracować z I LO. Większość nauczycieli w nowotarskim gimnazjum będzie z I LO. To ma funkcjonować jak nieformalny zespół. Dużo licealistów jest spoza miasta, my też zakładamy, że część naszych wychowanków będzie spoza miasta, zakładamy również, że większa część naszych absolwentów zostanie, aby kontynuować naukę w „Goszczyńskim”. Przy założeniu, że klasa będzie razem pracować przez sześć lat, jestem przekonany, że znajdzie się w pierwszej dziesiątce rankingu szkół średnich w Małopolsce.
– Czy I LO udostępni też dla Gimnazjum swoją salę gimnastyczną?
– Szkoła ma podpisaną wstępną umowę z TS Gorce, ale wystąpi do Starostwa Powiatowego o możliwość wynajęcia sali gimnastycznej. Same zaś zajęcia wychowania fizycznego nie ograniczą się jednak do ćwiczeń na sali, będziemy korzystali z lodowiska, stoków narciarskich, narciarskich tras biegowych, basenu, kortów tenisowych, mam nadzieję że uda nam się też często wyjeżdżać na pola golfowe (np. na Słowację).