Trener dumny z zespołu

UNIHOKEJ. W pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu unihokeistki Worwy Szarotka Nowy Targ przegrały 0:3 na własnym parkiecie z drużyną PKS MOS Zbąszyń. Wbrew jednak temu co sugerować może końcowy wynik, losy tego spotkania ważyły się do ostatnich jego sekund.

Mało kto dawał nowotarżankom jakiekolwiek szanse na wgraną w starciu z doświadczoną, naszpikowaną reprezentantkami Polski i uznawaną przez niektórych za głównego pretendenta do mistrzostwa Polski, drużyną PKS MOS Zbąszyń. A tymczasem faworytki na wygraną mocno musiały się napracować. Wystarczy odnotować, że gole w tym meczu zaczęły padać dopiero od 56 minuty!

Szarotka obrała prostą, aczkolwiek wydaje się jedyną rozsądną – biorąc pod uwagę różnicę w potencjale obu drużyn – taktykę nastawioną na uważną i ofiarną grę w defensywie i szukanie szans w kontratakach. Nowotarżanki długo były w tym niemal bezbłędne. Heroizm z jakim broniły dostępu do swojej bramki robił olbrzymie wrażenie. Kapitalną partię w bramce rozgrywała Klaudia Jachymiak. Jedyne czego można się przyczepić to nieskuteczność. W ciągu 60 minut gry gospodynie wypracowały sobie 6-7 naprawdę wyśmienitych sytuacji bramkowych. Niestety żadnej z nich wykorzystać się nie udało. Precyzji i „zimnej” krwi zabrakło m.in. Emilii Piekarczyk, Magdalenie Chowaniec, Annie Kubowicz i Ewelinie Burdyn. To zemściło się w samej końcówce. W 56 min w zamieszaniu pod bramką Szarotki, gola zdobyła Natalia Orkisz, a w ostatnich 40 sekundach trafiały jeszcze Marta Stachowiak (do pustej bramki po tym jak Szarotka wycofała bramkarkę) i Karolina Dutkiewicz.

GALERIA Z MECZU

– Jestem dumny z dziewczyn. Szczególnie zdziwiony jestem, że wytrzymaliśmy to spotkanie fizycznie. Z drugiej strony to też powinno dać dziewczynom do myślenia. Wystarczy, że przyłożyły się w ostatnich tygodniach do treningów i postawiły się naprawdę klasowej drużynie jakim jest zespół ze Zbąszynia. Szkoda, że nie udało się strzelić chociaż jednej bramki. Niestety w takich meczach, kiedy tych okazji nie masz za wiele, trzeba być skutecznym. Nam tej skuteczności zabrakło. Wstydzić się dziewczęta za ten występ nie mają prawa. Będzie ciężko odwrócić losy rywalizacji, ale jeszcze się nie poddajemy – ocenił trener Szarotki, Lesław Ossowski.

Worwa Szarotka Nowy Targ – MOS Zbąszyń 0:3 (0:0, 0:0, 0:3)
Bramki: Orkisz, Stachowiak, Dutkiewicz.
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 0:1
Worwa Szarotka: Jachymiak – Leśniak, Ulman, Kubowicz, Burdyn, Chowaniec – Węgrzyn, J. Piekarczyk, Gruszczak, Kaczmarczyk, E. Piekarczyk – Rokicka, Dziubińska, Panek, Jaróg.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *