
Mimo niesprzyjającej pogody, długi weekend przyciągnął na Podhale tłumy turystów. We czwartek informowaliśmy o możliwości zamknięcia drogi wojewódzkiej na Palenicę Białczańską. Sytuację udało się jednak opanować.
W piątek ilość samochodów była zdecydowanie większa, co spowodowało, że Policja już przed godz. 11, zdecydowała o zamknięciu tej drogi. Funkcjonariusze zawracali pojazdy i informowali podróżnych o możliwości pozostawienia samochodu na parkingu znajdującym się pod Ośrodkiem Narciarskim Kotelnica Białczańska w Białce Tatrzańskiej.
Z naszych informacji wynika, że kierowcy nie dotarli jednak pod Kotelnicę. Parkowali oni pojazdy na placach, w zatokach i wzdłuż DW 960 – w miejscach, gdzie nie obowiązuje zakaz zatrzymywania się. Problem z parkowaniem na Palenicy Białczańskiej powtarza się co roku, w czasie długich weekendów oraz sezonu letniego. W poprzednich latach turyści korzystali z alternatywnego dojazdu przez przejście graniczne Jurgów – Podspady i zostawiali swoje pojazdy po stronie słowackiej. Zamknięcie granic, spowodowane pandemią koronawirusa, odebrało im tę możliwość.
Czy uruchomienie publicznego transportu zbiorowego z Białki Tatrzańskiej, Bukowiny Tatrzańskiej i Gliczarowa Górnego sprawi, że turyści zamiast samochodu wybiorą dojazd busem?