TENIS STOŁOWY. Pingpongiści Gorców Nowy Targ bardzo mocno przybliżyli się do pierwszej ligi. W pierwszym spotkaniu barażowym nowotarżanie pokonali we własnej hali 9:1 drużynę Omegi Kleszczów. Rewanż 26 maja.
Przed rozpoczęciem meczu ciężko było o wskazanie faworyta. Bilans spotkań w rozgrywkach ligowych i komplet 16 zwycięstw jakie odniósł zespół z Kleszczowa, nakazywał traktować go bardzo poważnie.
Gospodarze zaczęli niemrawo. Najwyraźniej udzieliła się im trema spowodowana stawką o jaką toczyła się gra. Tomasz Klocek w meczu z Przemysławem Gierakiem przegrywał już 0:2 w setach, w pierwszym trwoniąc m.in. przewagę 9:4. Na szczęście nowotarżanin pozbierał się, uporządkował swoją grę i najpierw doprowadził do 2:2, a w tie breaku przechylił szalę na swoją korzyść. Marek Mozdyniewicz w meczu z Witoldem Uzarczykiem w pierwszym secie zmarnował cztery piłki setowe i przegrał 11:13. W trzech kolejnych partiach kapitan Gorców był już górą. Jakub Czyszczoń z Jarosławem Nitkiem przegrał dwa pierwsze sety, dwa kolejne wygrał i o losach tego pojedynku decydował tie break. W nim nowotarżanin długo prowadził, ale w końcówce popełnił kilka kluczowych błędów i skończyło się na przegranej. Gładko za to w trzech setach swój mecz wygrał z Kamilem Trzcinką Mikołaj Kierski.
W deblach emocji dostarczyło jedynie starcie na drugim stole, gdzie Kierski z Czyszczoniem potrzebowali pięciu setów aby ograć duet Gierak/Nitek. Jednostronny miał za to przebieg mecz Klocka i Mozdyniewicza, którzy żadnych szans nie dali parze Uzarski/Trzcinka.
Po przegranych obu deblach z gości najwyraźniej „uszło” powietrze. Ostatnie cztery mecze singlowe to już wyraźna dominacja nowotarżan i ich komplet czterech zwycięstw.
– Wynik końcowy mógłby sugerować naszą zdecydowaną dominację w tym spotkaniu, ale wcale nie był to dla nas łatwy mecz. Szalenie ważny był jego początek. Kluczowe było w moim przekonaniu zwycięstwo Tomka Klocka, który przegrywając 0:2 pokazał charakter i on pozwolił mu się odbudować. Goście próbowali manewrów przy układzie poszczególnych par na stołach. Mieli dwóch zawodników na dobrym poziomie: Nitka i Uzarczyka. Zwłaszcza ten drugi miał bardzo niewygodny styl gry, która sprawił i Markowi Mozdyniewiczowi i Mikołajowi Kierskiemu duże problemy. Przed rewanżem mamy bardzo solidną zaliczkę, ale nie popadajmy w huraoptymizm. W sporcie nie takie rzeczy się zdarzały. Musimy jechać do Kleszczowa w pełni skoncentrowani – ocenił trener Gorców Tomasz Klag.
Gorce Nowy Targ – Omega Kleszczów 9:1
I stół: Marek Mozdyniewicz – Witold Uzarczyk 3:1 (11:13, 11:7, 11:6, 11:6); Mikołaj Kierski – Kamil Trzcinka 3:0 (11:4, 11:5, 11:1); Mozdyniewicz – Trzcinka 3:0 (11:8, 11:9, 11:5); Kierski – Uzarczyk 3:1 (11:8, 11:7, 7:11, 12:10)
II stół: Tomasz Klocek – Jarosław Gierak 2:3 (9:11, 9:11, 11:7, 11:6, 11:4); Jakub Czyszczoń – Jarosław Nitek 2:3 (7:11, 9:11, 11:7, 11:4, 8:11); Klocek – Nitek 3:1 (11:9, 11:9, 8:11, 11:8); Czyszczoń – Gierak 3:1 (11:8, 11:6, 12:14, 11:7)
Deble: Mozdyniewicz/ Klocek – Uzarczyk/Trzcinka 3:0 (11:6, 11:6, 11:7); Kierski/Czyszczoń – Gierak/Nitek 2:3 (7:11, 11:4, 11:4, 2:11, 11:8)