NOWY TARG. Galerię BWA „Jatki”, zarazem całą stolicę Podhala spotkał zaszczyt i honor – wcześniej niż w swoim rodzinnym Zakopanem, zagościł tu z bogatą, przeglądową wystawą Stanisław Cukier, artysta wybitny, ale też cieszący się autorytetem i uznaniem dyrektor Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara.
Rozłożona po
całej przestrzeni
„Jatek” wystawa jego rzeźb –
mimo bardzo
zróżnicowanych
gabarytów – to jakby
tłum żywych postaci.
Widać i czuć, jaj w każdym przypadku bryłę z brązu kształtowały uczucia i przeżycia bynajmniej nie powierzchowne.
– W czasach absurdu ta sztuka jest jak tchnienie prawdy i piękna – szczerze gratulowała autorowi inna zakopiańska artystka, Alicja Marduła. Na wernisaż przyjechała bowiem znakomita część plastycznego środowiska spod Tatr, z godną reprezentacją „Kenarówki” na czele.
Stanisław Cukier budzi szacunek nie tylko swoimi dokonaniami, ale też faktem, że jest przykładem człowieka powracającego do korzeni. Sam również kończył „Kenarówkę”, potem wydział rzeźby warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie od 1981 do 86 r. pracował jako wykładowca w katedrze medalierstwa i małej formy rzeźbiarskiej. A potem wrócił do Zakopanego.
Jest uznanym w kraju i za granicą nie tylko rzeźbiarzem, lecz i mistrzem medalierstwa. Uczestniczył w wielu wystawach i kongresach poświęconych tej dziedzinie sztuki. Bardzo zróżnicowany gabaryt rzeźb świadczy jednak o jego wszechstronności.
Wątki motywy religijne zajmują poczesne miejsc w dziełach dyrektora i artysty, przewija się też temat macierzyństwa, obecny jest portret. Dzięki portretom właśnie zdobywał Stanisław Cukier najwyższe nagrody w Triennale rzeźby. 10 lat temu Złoty Medal otrzymał podczas Biennale Małej Formy Rzeźbiarskiej w Rawennie za pracę „Dante”. Jego dzieła trafiły do oddziałów Muzeum Narodowego w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu, także do londyńskiego British Museum. Teraz zajął I miejsce w etapie krajowym Olimpijskiego Konkursu Sport i Sztuka 2012, organizowanego przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski pod hasłem „Sport i olimpijskie wartości: doskonałość, przyjaźń, szacunek”. Tak uhonorowana praca „Tenisistka” też jest do obejrzenia w nowotarskiej Galerii. Przed 9 lipca, bo wtedy kończy się ta wartościowa wystawa.