SZAFLARY. Samorządowcy z powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego oraz radni wojewódzcy i parlamentarzyści z Podhala, przedstawiciele kolei – spotkali się dziś w Szaflarach z marszałkiem Jackiem Krupą w sprawie utworzenia Podhalańskiego Transportu Kolejowego. Już wiadomo, że może on zostać uruchomiony nawet w grudniu tego roku.
W budżecie państwa jest zarezerwowany 1 miliard złotych na modernizację całej linii kolejowej od Krakowa do Zakopanego. Jak wyjaśnił dziś marszałek Jacek Krupa, koszt utworzenia pierwszego odcinka kolei pomiędzy Nowym Targiem, a Zakopanem opiewa na ok. 5 mln zł rocznie przy 15 połączeniach w każdą stronę pomiędzy stolicą Podhala i stolicą Tatr. Marszałek zadeklarował, że województwo pokryje z tego 2/3, czyli ok. 3,5 mln zł, a wszystkie zainteresowane samorządy winny dołożyć 1/3, a więc ok. 1,5 mln zł.
– Zobowiązuję się, że w marcu będziemy mieć gotowy projekt porozumienia, do niego będą dodawane kolejne załączniki. W kwietniu się spotkamy, tak, abyśmy porozumienie podpisali w połowie roku – mówił marszałek.
Podkreślił, że niekoniecznie od razu musi być na trasie 15 połączeń dobowo, jednak ważne jest to, aby projekt był dobrze przygotowany.
Pomysł na zorganizowanie transportu kolejowego odciążającego zakopiankę, a szczególnie potrzebnego dla mieszkańców dojeżdżających do pracy, czy dla turystów pojawił się latem ubiegłego roku. Spotkanie w szerokim gronie odbyło się w sierpniu, w Urzędzie Gminy Szaflary.
Tutaj pisaliśmy o spotkaniu sierpniowym.
Także dziś wójt Rafał Szkaradziński w imieniu samorządowców przypomniał, jak ważny jest to problem dla Podhala. – Dostrzegając dotychczasowe sukcesy kolei w Małopolsce, my, samorządowcy, widzimy potrzebę uruchomienia kolei aglomeracyjnej służącej zarówno mieszkańcom, jak i turystom w regionie Podhala. Wierzymy, że takie rozwiązanie przyczyni się również do zmniejszenia transportu samochodowego, co da pozytywny efekt ekologiczny i wpłynie także na redukcję niskiej emisji – mówił.
Przypomniał też, że mieszkańcy bardzo entuzjastycznie wypowiadali się na temat możliwości uruchomienia szybkiej podhalańskiej kolei: – Takie rozwiązanie komunikacyjne umożliwi mieszkańcom oraz turystom szybkie, komfortowe i bezpieczne przemieszczanie się nowoczesnymi pociągami niskopodłogowymi, którymi będzie można przewieźć także bagaże, rowery czy sprzęt narciarski.
Dodał, że samorządowcy zdają sobie sprawę, że z uruchomieniem kolei wiążą się wymierne koszty.
– Samorządy przygotowując się do możliwości uruchomienia kolei aglomeracyjnej złożyły wnioski o dofinansowanie między innymi budowy, remontów czy rewitalizacji dworców kolejowych, miejsc parkingowych, ścieżek rowerowych, ścieżek pieszo – rowerowych i innych rozwiązań ułatwiających korzystanie z kolei aglomeracyjnej. Samorządy już teraz starają się poprawić komunikację w regionie, remontują drogi gminne i powiatowe, co rozładowuje ruch, stworzą również bądź uaktualnią transport zbiorowy, dostosowując go do rozkładu kolei aglomeracyjnej, aby jak najlepiej spełniała ona swój cel – mówił wójt Rafał Szkaradziński. Dodał, że samorządowcy zdają sobie sprawę, że transport najkorzystniej jest zrealizować w 2 etapach tj. etap pierwszy Nowy Targ – Zakopane i etap drugi Rabka Zdrój – Nowy Targ. – Jest to uzasadnione tym, że pierwszy etap może być uruchomiony relatywnie szybko, ponieważ torowisko (infrastruktura) jest przygotowane. Drugi etap, równie ważny, mógłby być uruchomiony w drugiej kolejności, po wykonaniu przebudowy newralgicznego przejazdu przy ul. Ludźmierskiej w Nowym Targu.
Już dziś wiadomo, że pociąg odległość pomiędzy Nowym Targiem a Zakopanem pokonywałby w 23 do 25 minut. Po drodze byłoby kilka przystanków. To do nich byliby dowożeni pasażerowie.
– Natomiast pomiędzy Krakowem, a Zakopanem pociąg jechałby zaledwie 2 godziny. Byłoby to możliwe dzięki powstaniu w Chabówce tzw. łącznika. To tu mieliby być dowożeni mieszkańcy i kuracjusze z uzdrowiska – wyjaśnia poseł Edward Siarka. Dodaje, że przy powstaniu transportu kolejowego potrzebny jest pośpiech, wkrótce rusza bowiem nie tylko budowa mostu w Białym Dunajcu, ale węzła w Poroninie, więc jeśli nie będzie alternatywnego połączenia, dojazd do Zakopanego zostanie zakorkowany.
Podhalański Transport Kolejowy powstawały w dwóch etapach: pierwszy od Nowego Targu do Zakopanego i drugi od Rabki-Zdroju do Nowego Targu. Dlaczego? Otóż infrastruktura pomiędzy stolicą Podhala i stolicą Tatr jest w doskonałym wręcz stanie. Dworce w Nowym Targu i w Zakopanem są już w rękach samorządów i mogą być remontowane z unijnych funduszy. Pewne prace są natomiast potrzebne pomiędzy Rabką a Nowym Targiem.
Każdy z wójtów i bumistrzów relacjonował efekty swoich dotychczasowych działań w tej sprawie. Burmistrz Nowego Targu, Grzegorz Watycha, mógł już poinformować o uregulowaniu stanu własnościowego budynku dworca PKP i innych obiektów, o parkingu przy stacji PKP na 28 miejsc, o zatoce dla autobusów, o transporcie miejskim koncentrującym się wokół dworca PKP oraz o planowanym dużym parkingu zaporowym między Nowym Targiem a Zakopanem. Gros tych inwestycyjnych zadań jest wpisanych w euroregionalny projekt.
Wójt Szaflar, Rafał Szkaradziński, mówił o wniosku przygotowanym do Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, o ciągach pieszych i rowerowych doprowadzających do stacji PKP, także o dwóch przystankach dworcowych: Szaflary i Szaflary – wieś. Wójt Białego Dunajca, Andrzej Nowak, na 7-kilometrowym odcinku swojej gminy widziałby docelowo 5 przystanków. Dla gminy Poronin, o czym mówił wójt Bronisław Stoch, budowa węzła poroniańskiego miała być inwestycją uniezależniającą ruch na „zakopiance” od kolei, jednak idea szybkiej kolei lokalnej cieszy się dużym poparciem mieszkańców i gmina chce być partnerem w tym projekcie. Przygotowuje się ponadto do budowy odcinka rowerowej trasy Velo Dunajec.
Rada Miasta Zakopanego – o czym informował burmistrz Leszek Dorula – ma właśnie podjąć uchwałę doprowadzającą do podziału terenów dworca PKP i umożliwiającą rewitalizację obiektu. Zakopiański system komunikacji ma stworzyć sieć połączeń z sąsiednimi gminami. Stolica Tatr planuje też budowę dużego parkingu na terenie kolejowym. Przed gminą Bukowina Tatrzańska stoi natomiast zadanie uruchomienia transportu samochodowego do stacji w Poroninie.
– Chciałbym, żeby pierwszy etap uruchomił szybkie połączenie Nowy Targ – Zakopane – mówił poseł Edward Siarka. – Potem przyjdzie czas na połączenie Rabka – Nowy Targ. I wtedy kolej może stanowić poważną alternatywę dla podróżujących. Nawet, jeśli byłoby to połączenie godzinne, to atrakcyjne w stosunku do zakorkowanej „zakopianki”. Bez kolei będziemy tkwić w olbrzymich korkach.
Poseł kilku kadencji i przedsiębiorca, Andrzej Gut-Mostowy, podkreślał, jaką barierą dla rozwoju Podhala są kłopoty komunikacyjne pracowników firm i jak wiele osób chciałoby dojeżdżać do stacji węzłowych.
Na potrzebę szerszego myślenia i zmodernizowania całej trasy kolejowej Kraków-Zakopane wskazywał starosta nowotarski Krzysztof Faber, pytając też o newralgiczny przejazd kolejowy w ciągu u. Ludźmierskiej w perspektywie znacznie większej liczby kursujących pociągów.
Zakopiański starosta, Piotr Bąk, przypominając, że stolica Tatr posiada gotową już koncepcję komunikacyjną inż. Dobieckiego, upominał się o stworzenie dokumentu, który uruchomi działania gmin i o system zachęt, by ludzie korzystali z transportu kolejowego.
Radny wojewódzki Marek Wierzba podkreślił, jak ważne jest połączenie kolejowe dla Podhala. Zwrócił uwagę, że wojewoda musi mieć stały kontakt z samorządowcami, tak, aby można było na bieżąco monitować postępy przygotowań. Dodał, że zarówno on, jak i radny Jan Piczura wraz z całą Zjednoczoną Prawicą będą pilnowali, aby w budżecie województwa znalazły się stosowne środki na tę kolejową inwestycję. – Nie tylko Zjednoczona Prawica, ale myślę, że wszyscy radni wojewódzcy z Podhala będziemy o to zabiegali. Muszą się też włączyć parlamentarzyści poseł Siarka i senator Hamerski – dodała radna wojewódzka Barbara Dziwisz.
W imieniu rabczańskich władz wiceburmistrz Robert Wójciak, jak i przy poprzednim spotkaniu, zgłosił obawę, by w planach i koncepcjach turystycznie nastawione i dysponujące potężną bazą noclegową uzdrowisko nie pozostało na uboczu.
W spotkaniu udział wzięli: Jacek Krupa – marszałek Województwa Małopolskiego; Grzegorz Sapoń – dyrektor departamentu Transportu i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego, poseł Edward Siarka, Andrzej Gut Mostowy – były poseł i biznesman, Włodzimierz Zembol – dyrektor PKP PLK S.A. ZLK Nowy Sącz, Piotr Majerczak – dyrektor regionu południowego PKP PLK S.A. CRI Kraków, Krzysztof Faber – starosta Powiatu Nowotarskiego, Piotr Bąk – starosta Powiatu Tatrzańskiego, Robert Wójciak – wiceburmistrz Rabki–Zdroju, Grzegorz Watycha – burmistrz Nowego Targu, Leszek Dorula – burmistrz Zakopanego wraz z zastępcą Wiktorem Łukaszczykiem; Rafał Grygorowicz – wicewójt Gminy Raba Wyżna, Jan Smarduch – wójt Gminy Nowy Targ, Rafał Szkaradziński – wójt Gminy Szaflary, Andrzej Nowak – wójt Gminy Biały Dunajec, Bronisław Stoch – wójt Gminy Poronin, Stanisław Łukaszczyk – wójt Gminy Bukowina Tatrzańska, Barbara Dziwisz – radna Sejmiku WM, Marek Wierzba – radny Sejmiku WM, Jan Piczura – radny Sejmiku WM, Stanisław Barnaś – radny Sejmiku WM.
A finał był dowcipny: wójt Szaflar – jako że zgromadzenie odbyło się w miejscu historycznym: obiekcie dawnego „Polsportu” – wręczył marszałkowi Krupie archiwalną, ale nowiutką nartę biegową, pamiątkę po produkcyjnym zakładzie z logo Szaflar „Serce Podhala”. Drugą obiecał marszałkowi dołożyć, gdy kolejowy projekt dojdzie do skutku.