ZAKOPANE. Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny im. dr S. Jasińskiego liczy już 80 lat. Jest to dziś placówka nowoczesna, dobrze wyposażona i ciesząca się dobrą sławą, to dlatego pacjentów w niej nie brakuje. Jego dyrektorem już od 7 lat jest nieprzerwanie Krystyna Walendowicz.
Co prawda szpital oficjalnie został otwarty w 1934 roku, a jego budowa ruszyła w 28 roku to jednak już w latach 70-tych XIX wieku leczyli się w Zakopanem pierwsi studenci. Wynajęli oni wówczas pokoje, by leczyć się klimatem. Opiekował się nimi dr Józef Żychoń, który pragnął, aby w Zakopanem powstało sanatorium przeciw gruźlicze. Jego marzenia po latach się spełniły. Już w 1900 roku powstało Stowarzyszenie „Bratnia Pomoc.” Była to instytucja społeczna, powstała dzięki współpracy lekarzy, społeczników i artystów. Dochodem jej były dobrowolne składki. Jej prezesem został nikt inny jak dr Józef Żychoń. Zarząd stanowili sami chorzy studenci. Sekretarzem był tu np. sam Władysław Sikorski, wówczas student Politechniki w Lwowie, potem generał i premier rządu RP na uchodźstwie. W placówce, którą początkowo była willa Grażyna, leczyło się wielu studentów, potem znanych osób.
Lata mijały. W 1925 roku dyrektorem został dr Stefan Jasiński. Zapadła decyzja o budowie szpitala. Ruszyła ona w kwietniu 1928 roku. Fundusze pochodziły m. in. ze zbiórek samych studentów, składało się też samo społeczeństwo, zaciągnięto też pożyczkę w banku, niewiele dołożył i sam rząd. Patronem budowy został Józef Piłsudski. Protektorem był też sam prezydent Ignacy Mościcki. Duże zaangażowanie było potem i ze strony Władysława Raczkiewicza, marszałka senatu RP.
Budowa była zakończona w 1934 roku. Obiekt był imponujący. Miał 5 kondygnacji, pokoje 2, 3 osobowe, zaplecze dla personelu, a także jadalnie na każdy piętrze , sale gimnastyczną, czy bibliotekę. Szpital do od 1935 roku aż do 1939 roku nosił imię marszałka Józefa Piłsudskiego.
W czasie II wojny światowej sanatorium zamknięto. Niemcy urządzili w nim początkowo Oberschule fur Hitlerjugend, a tuż przed zakończeniem wojny koszary wojskowe. Tym samym nowoczesne sanatrium został zniszczone. Po wojnie zaczęło na nowo działać. Pierwszym szefem został doktor Stefan Jasiński., potem Jan Jaworski. Znowu leczyli się w nim studenci na gruźlicę. W lat 70-tych zaczął się zmieniać charakter sanatorium, gruźlicy już bowiem nie było.
W 1978 roku placówka zmieniła nazwę na Akademickie Centrum Rehabilitacji. Zaczęto leczyć w niej choroby narządu ruchu. Z kolei w maju 2001 roku Akademickie Centrum Rehabilitacji przyjęło nazwę Centrum Rehabilitacji im Stefana Jasińskiego, a w lipcu 2007 roku – Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny w Zakopanem. Jego dyrektorem jest od 2007 roku nieprzerwanie Krystyna Walendowicz. Warto podkreślić, że to pierwsza kobieta dyrektor w historii tegoż szpitala. Teraz w placówce leczy się choroby narządu ruchu, układu oddechowego, a także schorzenia związane z dolegliwościami reumatycznymi i neurologicznymi.
W sanatorium jest ciekawa wystawa. Można na niej zobaczyć wielu znakomitych pacjentów i gości. Studentów na ich zaproszenie odwiedził tu np. prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz. Koncert dał tu Witold Małcużyński. Byli tu i Adolf Dymsza, Gustaw Holoubek, Stanisław Mikulski, Wojciech Siemion. Daniel Olbrychski, Alina Janowska, Regina Smendzianka, Halina Czerny – Stefańska, czy Konstanty Kulka, Jeremi Stępowski i wielu wielu znakomitych gości.
Galeria zdjęć ze szpitala – fot. Beata Szkaradzińska