TATRY. Piękna pogoda, tłok na szlakach i drogach dojazdowych, liczne wypadki, w tym jeden śmiertelny – tak można podsumować szczyt sezonu turystycznego, który tradycyjnie przypadł na tzw. „długi sierpniowv weekend” przypadający na połowę miesiąca.
Codziennie, a najczęściej kilka razy dziennie ratownicy TOPR zaopatrywali kontuzjowanych lub osłabionych turystów. Najliczniejsze były kontuzje nóg, w tym urazy stawów skokowych i kolanowych. Zdarzały się także zatrucia pokarmowe, przypadki odwodnienia, osłabienia, silnych dolegliwości alergicznych spowodowanych prawdopodobnie uczuleniem na sierść konia (Dolina Chochołowska), a nawet ukąszenie turystki przez żmiję, do którego doszło 19 sierpnia na Hali Kondratowej.
13 sierpnia 55-letnia turystka w Dolinie Pięciu Stawów Polskich w wyniku upadku i uderzenia głową w kamień doznała chwilowej utraty przytomności i ran głowy.
15 sierpnia ze szlaku na odcinku Świnica – Zawrat spadła turystka. Ratownicy, po dotarciu na miejsce, stwierdzili zgon kobiety w wyniku wielonarządowych obrażeń spowodowanych upadkiem z wysokości. W tym czasie śmigłowiec poleciał do Zakopanego po następną grupę ratowników, w celu ewakuacji męża turystki, który utknął w eksponowanym terenie.
– Do wypadku doszło w rejonie ubezpieczonym klamrami i łańcuchami. Trudno dociec dlaczego 29-letnia turystka z Sosnowca odpadła. Tego dnia była słoneczna pogoda a skały suche – informuje Adam Marasek, ratownik TOPR, na stronie www.topr.pl.