Szczegóły tragicznego wypadku we Frydmanie

Zdarzenie miało miejsce w niedzielny wieczór, tj. 16 sierpnia, na drodze powiatowej w kierunku Falsztyna i Niedzicy.

Samochód młodego kierowcy wypadł z drogi, dachował i wpadł z wysokości do wody. Na miejscu pracowały służby ratownicze. Strażacy musieli rozciąć karoserię, by wydobyć kierowcę z wraku.

O szczegóły pytamy rzecznik prasową nowotarskiej policji, asp. Dorotę Garbacz:

Tragicznie zakończył się weekend na drogach powiatu nowotarskiego. W niedzielę wieczorem we Frydmanie, kierujący renault, z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni uderzył w znak, następnie bariery drogowe, pojazd dachował i zatrzymał się w potoku. 30-letni mieszkaniec gminy Nowy Targ, kierujący pojazdem zginął na miejscu.

30-letni mieszkaniec gminy Nowy Targ, kierujący samochodem Renault Laguna, jadąc w kierunku Dębna, z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni, uderzył w znak i bariery drogowe, pojazd dachował i spadł do potoka. Z pomocą poszkodowanemu ruszył świadek zdarzenia. Kierujący jechał sam, został zakleszczony w pojeździe. Niezbędna była pomoc strażaków, aby wydostać poszkodowanego z samochodu. Niestety pomimo udzielanej pomocy i reanimacji 30-latek zmarł na miejscu. Policjanci ruchu drogowego pod nadzorem prokuratora wykonali czynności procesowe. Na miejscu obecny był również biegły z zakresu wypadków drogowych. Pojazd został zabezpieczony. Okazało się, że mężczyzna od stycznia miał zakaz prowadzenia pojazdów. Dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia wyjaśni prowadzone w tej sprawie śledztwo.

Fot: Policja Nowy Targ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *