NOWY TARG. Ekipa Romana Plewy zaczęła działać na parterze dawnej siedziby Sądu Rejonowego, a potem Starostwa Powiatowego. Jak prognozuje szef remontowców, część korytarza zostanie zaadaptowana na publiczny szalet może i do tygodnia. A byłoby to tempo ekspresowe.
Ten fragment korytarza – z toaletą dla niepełnosprawnych, toaletami damską i męską – nie wymaga wielkiego nakładu pracy. Trzeba odmalować, ściany i sufity, zaszpachlować ubytki w lamperii. Lastrikowa posadzka z lat siedemdziesiątych jest jeszcze w dobrym stanie. To samo można powiedzieć o oknach, muszlach, umywalkach. Trzeba jednak domontować umywalki w części damskiej i założyć przepływowe ogrzewacze wody.
Pewnych trudności może natomiast nastręczać wykonanie podjazdu dla niepełnosparwnych, bo – chcąc uzyskać przepisowy spadek – trzeba by pewnie rozkuć kilka obłożonych płytkami schodów. Ale budowlańcy już główkują, jak pokonać ten problem.
Decydując się na wydzierżawienie miastu części parteru z szaletowym przeznaczeniem, właściciel obiektu zażyczył sobie oddzielenia tego fragmentu korytarza od reszty kubatury wysokimi pod sufit przepierzeniami i właśnie od ich montażu zaczęły się roboty.
Po sądzie natomiast zostało dla przyszłej „babci klozetowej”… profesjonalne recepcyjne stanowisko.
Szalet na rogu rynku i ul. Harcerskiej – z wejściem od Harcerskiej, ma być rozwiązaniem tymczasowym, na kilka miesięcy, ale „prowizorki” z reguły trwają znacznie dłużej. Tym bardziej, że docelowa lokalizacja szaletu wiąże się z poważną już rozbudową obiektu przy ul. Sobieskiego.
Jednocześnie z ekspresowym przygotowywaniem szaletu w rynku, nasiliły się interwencje spowodowane brakiem takiego miejsca w rejonie dawnego Miasteczka Komunikacyjnego, a po rewitalizacji parkowej enklawy między blokami. Starsze osoby i matki z dziećmi na swoje piętra z placów zabaw i z ławeczek wiadomo, że dobiec nie zdążą, a letni czas zachęca, by dłużej korzystać z urządzonej zielonej przestrzeni.
Fot. Anna Szopińska