PIŁKA NOŻNA. Powoli końca dobiegają mecze kontrolne podhalańskich drużyn z 4 i 5 ligi. W ten weekend swoje mecze rozegrały m.in. drużyny z Szaflar, Raby Wyżnej, Białki Tatrzańskiej, Waksmunda i Zakopanego.
LKS Szaflary – Orkan Raba Wyżna 5:1 (3:0)
Bramki: Maciaś dwie, Szczerba, D. Antolak (karny), R. Antolak – Borzęcki.
Szaflary: Nykaza (20 Bujak) – Stanczak, D. Antolak, Kantor, Bierówka – Szczerba, F. Kamiński, Bielański, R. Antolak – Dudzik, Maciaś oraz Dudkiewicz, Jarząbek, Gogolak, Szulc.
Orkan: Szklarz – Kadzik, Skwarek, Lenart, Rapta – Pluta, Skawski, Teper, Traczyk – Borzęcki, Filipek oraz Świder, Dziechciowski, Gromczak.
– Sam jestem zaskoczony rozmiarami zwycięstwa. Szczególnie pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Wysoki pressing jakim mieliśmy grać, sprawił duże problemy przeciwnikom. Zaliczyliśmy dużo przechwytów w środkowej strefie boiska, co umożliwiało nam wyprowadzanie szybkich kontraktów po których zdobywaliśmy gole. Tak efektowne zwycięstwo na pewno podbuduje chłopaków. Kadrę mamy już zamkniętą – ocenił trener Szaflar, Stanisław Budzyk.
– Spokojnie podchodzę do wyników meczów sparingowych. Także i ta przegrana nie specjalnie mnie martwi. Cały czas nie możemy zagrać w optymalanym składzie, co odbija się i na grze, i na wynikach. Jestem przekonany, że w lidze będziemy zupełnie innym zespołem – zaznacza trener Orkana, Robert Możdżeń.
Barciczanka Barcice – Watra Białka Tatrzańska 3:0 (2:0)
Watra: Majerczyk – Stopka, Bartos, Łojek, Kuchta – Lichacz, Zagata, Ł. Remiasz, Kostrurko, Petrus – Dudek oraz Rabiański, Piszczek, Basic.
Mecz rozegrano na boisku Zawady w Nowym Sączu.
– Pierwszy raz w tym okresie przygotowawczym mieliśmy okazję pograć na naturalnej nawierzchni. Inicjatywa należała do Barciczanki, która lepiej operowała piłką. Niemniej i my mieliśmy kilka okazji bramkowych, ale zabrakło nam zimnej krwi w tych kluczowych momentach. Popełniliśmy też sporo błędów przede wszystkim w strefie środkowej, gdzie notowaliśmy stanowczo za dużo strat – ocenił trener Watry, Mirosław Kalita.
Huragan Waksmund – Skalni Zaskale 4:1
Bramki dla Huraganu: Wójciak 2, Chorążak, Ligęza.
Huragan: Byrnas – J. Mroszczak (46 Józefczak), K. Potoczak (46 B. Handzel), Wróbel (60 S. Waksmundzki) , J. Waksmundzki (46 A. Mozdyniewicz) – B. Mroszczak, A. Mozdyniewicz (30 Gacek), Maciasz (30 M. Handzel), P. Mozdyniewicz (46 Maciasz) – Cyrwus, S. Waksmundzki (30 Ligęza, 46 Wójciak)
– Był to nasz pierwszy mecz kontrolny i pierwszy kontakt w tym okresie przygotowawczym z naturalną nawierzchnią. Jak na początki nie wyglądało to źle, zdarzały się proste błędy, ale to normalne. Boisko z trawą naturalna to całkiem inna praca mięśni, potrzeba chwile czasu by się przestawić. Ogólnie zadowolony jestem z pracy zawodników w tym meczu, ale nie obyło się bez błędów głównie w ustawieniu i przy wprowadzaniu piłki z własnej połowy, przez co drużyna z Zaskala kilka razy nam zagroziła i właśnie po takim błędzie straciliśmy bramkę – ocenił grający trener Huraganu, Marcin Zubek
KS Zakopane – Dragon Szczyglice 4:1 (0,0, 2:0)
Bramki dla Zakopanego: Czubernat, Stasik, Drabik, Gubała.
KSZ: Dziedzic – Guziak, Nowobilski, Gubała, Bibro – Kuz, Drabik, Kasperczyk, Stasik – Mikoś, Czubernat oraz Truchoń, Kurnyta, Chowaniec.
Rywal zakopiańczyków na co dzień gra w krakowskiej A klasie. Grano trzy razy po 30 minut. W składzie Zakopanego pojawił się m.in. były gracz Watry Białka Tatrzańska i Porońca Poronin Kamil Nowobilski oraz były gracz m.in. Lubania Maniowy i Wiatru Ludźmierz Daniel Mikoś. Ponadto kolejny raz trener Grzegorz Tatar przyglądał się grze Artura Czubernata, Ukraińca Jurij Kuza oraz Bartosza Truchonia.
– Ogrom pracy przed nami. Praktycznie budujemy drużynę od nowa. Musimy na nowo budować formacje. Czasu nie mamy zbyt wiele – ocenił Tatar.