LUDŹMIERZ. W Światowy Dzień Chorego w sanktuarium Matki Bożej Podhala uczczono mszą świętą, ksiądz błogosławił każdego z osobna. Była te możliwość spowiedzi, adoracji Najświętszego sakramentu.
Ksiądz proboszcz przypomniał, że dzień chorych jest w dniu objawień NMP w Lourdes. To do tego sanktuarium każdego roku przybywa 6 mln ludzi z całego świata, aby prosić o uzdrowienie. – I my dzisiaj chcemy zanurzyć się w cudownym źródle – mówił proboszcz.
Homilię wygłosił ks. Zbigniew zwrócił uwagę, że nie często się zdarza, by dzień chorych był w Wielkim Poście. – Od wczoraj weszliśmy w szczególny czas, gdy możemy adorować Krzyż Jezusa Chrystusa cierpiącego za grzechy całego świata, a więc i za nasze. Wielką radością jest nasza dzisiaj obecność w świątyni.
Podkreślił, że Matka Boża nie chce, aby starsi byli męczennikami starości. – W Holandii ludzie boją się mówić o cierpieniu, chcą je skracać przez eutanazję. A może Twoje cierpienie, bolące kolano, laska mają być świadectwem dla młodych. Gdy pozostajemy sami – uciekamy do modlitwy. I dobrze, nie można się poddawać. Trzeba iść naprzód.
Po mszy świętej 144 osoby zostały namaszczone świętymi olejami umacniającymi na drodze cierpienia. Pomagali w tym Rycerze Kolumba oraz parafialny zespół Caritas. Na zakończenie ksiądz proboszcz dziękował wszystkim, a chorym życzył sił i zdrowia.