SPORTY WALKI. W piątek w podwarszawskich Ząbkach odbył się pierwszy, historyczny, ośmioosobowy, zawodowy turniej w formule K1 w limicie wagowym -81kg. Rewelacyjnie spisał się w nim reprezentant Nowotarskiego Klubu Sportów Walki Hoły Team, niespełna 20 letni Michał Behonunek.
Prestiżu turniejowi dodaje fakt, że jego organizatorem była obecnie najmocniejsza i najbardziej prestiżowa polska zawodowa organizacja DSF KICKBOXING CHALLENGE.
Turnieje tego typu odbywały się niegdyś w Japonii i cieszyły się ogromną popularnością. To prawdziwe wyzwanie dla najtwardszych, bowiem podczas jednego wieczoru w zaledwie 2-3 godziny można stoczyć trzy pojedynki na dystansie 3 lub 4 rundy po 3 minuty każda, dodatkowo walcząc bez ochraniaczy i kasków.
W przeddzień turnieju odbyło się ważenie w hotelu Marriott, w legendarnej restauracji Champions gdzie w 2004 roku odbyła się pierwsza gala KSW. Sam turniej został rozegrany w hali sportowej w Ząbkach pod Warszawą.
Dla Behounka już sam udział w tym turnieju, był szansą zaistnienia w świecie K1. I nowotarżanin bezsprzecznie tę szansę wykorzystał. Dotarł do finału.
– Mieliśmy zaledwie pięć tygodni aby zrobić formę startową. Zaproszenie na turniej dostaliśmy bowiem końcem sierpnia gdzie Michał był na tzw. roztrenowaniu wakacyjnym – podkreśla trener NKSW, Wojciech Hoły – Razem wspólnie wykonaliśmy olbrzymią pracę. Michał trenował dwa razy dziennie, zarówno z grupą jak i indywidualnie. Udało się. Trafiliśmy z formą idealnie – cieszy się szkoleniowiec.
Nowotarżanin w trakcie turnieju stoczył trzy walki zawodowe w niespełna dwie i pół godziny !
– Michał walczył w sumie 10 rund. To mordercza dawka. W drodze do finał w ćwierćfinale pokonał w Łukasza Olszewskiego z klubu Smok Toruń. W półfinale spotkał się Łukaszem Ciachem z Poznania. Po trzech rundach sędziowie orzekli „extra round” czyli dodatkową czwartą rundę. To była wyniszczająca walka, z której zwycięsko wyszedł właśnie Michał. Niestety te siedem rundy wykończyły go fizycznie, do tego mocno opuchnięte miał golenie, a przerwa trwała zaledwie 20 min. W finale rywalem Michała był doświadczony 29 letni Piotr Sokół, który w walce półfinałowej wygrał w pierwszej rundzie więc dodatkowo miał więcej czasu na odpoczynek. Niestety zmęczenie i kontuzje skumulowały się w tym ostatnim pojedynku i „Behun” musiał uznać wyższość Piotrka, ulegając mu na punkty po 3 dobrych rundach. Jako trener jestem bardzo dumny z postawy Michała i świetnych walk. Bardzo mu za to dziękuję – podsumował Hoły.