NOWY TARG Stygmatyczka i mistyczka z Syrii Myrna Nazzour przybyła do Polski. Na jej pielgrzymiej drodze była też parafia św. Jana Pawła II w stolicy Podhala. To w niej modliła się i wielbiła Boga wraz z wiernymi. Dała też poruszające świadectwo z swego życia.
Wierni wypełniali kościół, byli w nim i kapłani na czele z ks. proboszczem Janem Karlakiem. Myrna Nazzour podziękowała za życzliwość i za zaproszenie do nowotarskiej parafii. Zanim tu dojechała spotkała się z wiernymi już w Krakowie.
Warto też podkreślić, że ta bardzo znana stygmatyczka i mistyczka w Polsce jest już po raz czwarty. I tym razem, tak jak zawsze poprzednio, prosiła Polaków o pielęgnowanie wiary. Podkreśliła też, że zawsze cieszy się z przyjazdu do Polski. Bo po pierwsze kocha nasz kraj, a po drugie wiarę obecną w Polsce.
Myrna Nazzour, grekokatoliczka, podzieliła się historię swego ponad 50-letniego życia. W 1982 roku, mając 18 lat, wyszła za mąż z Nicolasa, który należał do kościoła prawosławnego. To w pół roku po ślubie, gdy wraz ze wspólnotą modliła się za siostrę męża, wydarzyła się historia, która zmieniła jej życie. Nagle jej ręce stały się mokre. Okazało się, że to olej. Siostra jej męża wyzdrowiała, a olej zaczął się sączyć z jej ciała.
Olej pojawił się i na obrazku Maryi. To wówczas Myrna usłyszała głos mówiący: „Córeczko, Mario, nie bój się, bo ja jestem przy tobie. Otwórz drzwi i nie zabraniaj nikomu widzieć mnie”. Od tego czasu dom Myrny stoi otworem, jest wypełniony modlitwą. Odwiedzają go zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie już od 34 lat.
Przed laty Myrna doświadczyła też rzeczy niezwykłej, jaką były otrzymane przez nią stygmaty. Miała też aż 37 ekstaz i kilka spotkań z Maryją, która się jej ukazała.
Spotkanie zakończyło się uwielbieniem oraz namaszczeniem.
1 |