SZCZAWNICA. Jubileusze 50-lecia pożycia małżeńskiego obchodzi się w Szczawnicy tradycyjnie końcem stycznia. Złotych par z terenu miasta i gminy było tym razem jedenaście.
Za zgodę w małżeńskich stadłach, za trud pracy i wyrzeczeń dla dobra rodzin założonych przed pół wiekiem, za wychowanie dzieci, za noce przy nich nieprzespane, za cierpienia, łzy, radość, za każdy siwy włos na skroni – Jubilaci odebrali medale od Prezydenta RP i słowa uznania od burmistrza Grzegorza Niezgody, który dekorował zacnych małżonków w towarzystwie przewodniczącego Rady Miejskiej Kazimierza Zachwieji oraz zastępczyni kierownika USC – Joanny Stychno-Ciesielki.
Pary, którym na pienińskiej ziemi dane było dożyć w zdrowiu złotych godów to państwo: Krystyna i Antoni Adamczykowie, Maria i Józef Ciesielkowie, Helena i Władysław Ciesielkowie, Wiesława i Władysław Malinowscy, Zofia i Antoni Szczepaniakowie, Małgorzata i Zbigniew Salamonowie, Janina i Stanisław Salamonowie, Anna i Stanisław Struszczykowie, Romana i Ireneusz Walczakowie.
Dwóch par – państwa Heleny i Jana Czajów oraz Zofii i Stanisława Steców – brakło na uroczystości z powodu różnych niedomagań zdrowotnych.
A dla obecnych były gratulacje, kwiaty, pamiątkowe dyplomy, życzenia oraz tradycyjna lampka szampana. Za pomyślność i następnych 50 lat we dwoje wzniesiono toast lampką szampana. Uczestnicy odśpiewali jubilatom chóralne „Sto lat”. Swoim występem jubileusz umiliły dzieci ze Szkoły Podstawowej w Szlachtowej. Po części oficjalnej burmistrz zaprosił jubilatów na poczęstunek i chwilę wspomnień. Był czas, żeby pomówić o radościach, smutkach, niepokojach, dzieciach, wnukach, chorobach, zdrowiu, planach na jesień życia.