NOWY TARG. Ich dzieła można teraz oglądać na półpiętrze magistratu. Kilkadziesiąt szopek to prace uczniów nowotarskich szkół, zgłoszone do dorocznego międzyszkolnego konkursu. Szkolni artyści trudzili też ręce i wyobraźnię, rywalizując w konkursie na najpiękniejszą kartkę bożonarodzeniową. Twórcy szopek, co widać po dziełach, starli się być jak najbardziej ekologiczni.
Używali
bowiem
najchętniej
kory drzew,
siana, słomy,
szyszek, gałązek
jodłowych,
mchu,
solnego
ciasta.
Niektórzy
zapatrzyli
się na szopki krakowskie, oklejając konstrukcje kolorową staniolą. Postaciom Świętej Rodziny wielu przydawało do towarzystwa aniołki lub zwierzęta, pasterzy, Trzech Króli. Regionalny charakter szopek zaznaczały np. wykorzystywane w tle i na szaty kwieciste materie – jak z góralskich spódnic.
Nagrody i wyróżnienia za takie dzieła należały się ich autorom i wręczone zostały uroczyście, w sali obrad Urzędu Miasta, w asyście świętej Katarzyny. Opiekunowie, pod których okiem powstawały prace, dostali miejskie kalendarze. Na klawiszowym instrumencie grał kolędy dyrektor nowotarskiej „szóstki” – Witold Zapiórkowski, a dyrektor „piątki – Krzysztof Kuranda, rzucił myśl, by do dorocznych okołoświątecznych rywalizacji dołączyć konkurs na najpiękniejszą bombkę.
Pomysł pewnie się przyjmie, bo uczniowie mają zdobniczy zmysł i do twórczości własnej zachęcać ich nie trzeba. A rodzice też czasem przykładają ręki do dzieł swoich pociech…