Spore zmiany w Watrze

PIŁKA NOZNA. Czwartoligowa Kotelnica Watra Białka Tatrzańska rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej. Na razie piłkarze spotykają się raz w tygodniu na sali gimnastycznej. Intensywność zajęć ma zdecydowanie wzrosnąć od lutego.

– Mamy 8 tygodniu do wznowienia rozgrywek także czasu jest sporo. 26 stycznia z marszu przystąpimy do meczu sparingowego z Lubaniem Maniowy. Po nim już zaczniemy ciężko pracować. W planach mamy kilka meczów kontrolnych m.in. z Ujanowicami, Huraganem Waksmund czy klubem z Władysławowa. Być może jakiś klub z wyższej ligi, który będzie przebywał w naszym regionie na zgrupowaniu jeszcze zgodzi się z nami zagrać. A tuż przed rozpoczęciem rundy wiosenniej rozegramy pucharowe spotkanie z Lubaniem Tylmanowa – mówi prezes klubu z Białki Andrzej Rabiański.

Wygląda na to, że wiosną skład Watry będzie się sporo różnił od tego z jesieni. Z zamiarem odejścia noszą się bramkarz Dawid Truty, który szuka klubu w wyższej lidze oraz Marcin Kowalczyk, Paweł Łojek i Paweł Janasik, którzy trenują z Lubaniem Maniowy. Do tego dochodzą testy w drużynie Młodej Ekstraklasy Polonii Warszawa Patryka Dudy oraz przedłużająca się kontuzja Daniela Florka. – Co do Dawida, to z jego utrata liczymy się od dłuższego czasu. Ma on ambicję i możliwości gry wyżej i nie będziemy mu w tym przeszkadzać. Podobnie jest z Patrykiem Dudą. Gdyby udało mu się załapać do Polonii to nie tylko byłby jego sukces, ale i świetna promocja naszego klubu. Daniela czeka najprawdopodobniej operacją łąkotki  i jeszcze na niego poczekamy. Rozczarowany jestem za to mocno postawą i zachowaniem Kowalczyka, Łojka i Janasika. Wydawało się, że tworzymy fajną drużynę, z perspektywami. Tymczasem oni odwrócili się od nas. W dodatku podjęli treningi z zespołem, z którymi mieliśmy w ostatnich sezonach nie najmilsze stosunki. Tym większe jest moje zdziwienie. Trudno. Bez nich Watra będzie istnieć. Nie ma ludzi nie zastąpionych – podkreśla Rabiański, który zaznacza, że klub prowadzi rozmowy z kilkoma nowymi zawodnikami, z których jeden ma m.in. pierwszoligową przeszłość. – Na razie nie chcę ujawniać nazwisk, dopóki nie zostanie wszystko dopięte. Jest to ciekawa postać, która z pewnością będzie wzmocnieniem. Ponadto negocjujemy z kilkoma młodymi, obiecującymi zawodnikami z naszego terenu. Wśród tej grupy jest dwójka bramkarzy. Na tej pozycji koniecznie musimy się wzmocnić po odejściu Trutego mamy tutaj spory problem – zdradza prezes.

Do drobnej korekty dojdzie również na stanowisku szkoleniowca. Dotychczas obowiązki szkoleniowca dzielili między sobą Rabiański oraz Stanisław Strama. Od rundy wiosennej odpowiedzialny za prowadzenie zespołu ma być już tylko ten drugi. – Ja odcinam się od spraw związanych z trenerką. Wszystkie decyzję w trakcie spotkań a także prowadzenie treningów będzie w gestii trenera Stramy. To zdrowy i jasny układ, na który nalegali sami zawodnicy – wyjaśnia Rabiański.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *