WAKSMUND. Nad ranem spłonęła stodoła, pożar objął też poddasze pobliskiego budynku mieszkalnego. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nie odnotowano też strat w zwierzętach.
– Zgłoszenie o pożarze przyjęliśmy o godzinie 4.23 na miejsce udało się 18 zastępów, w tym 4 JRG i jeden z PSP z komendantem PSP, reszta było to zastępy z OSP z Waksmunda i okolic – wyjaśnia oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Targu.
Spłonęła doszczętnie stodoła. Sytuacja była bardzo niebezpieczna budynek był w zwartej zabudowie. – Blisko były inne budynki mieszkalne, w jednym z nich zaczęło płonąć poddasze, szybko zarzewie ognia ugaszono – relacjonuje oficer.
Teraz trwa dogaszanie obiektu i rozbiórka. Jak na razie przyczyna pożaru, a ni wysokość strat nie jest znana. Dochodzenie w tej sprawie rutynowo poprowadzi policja.
Fot. Mateusz Głodek – galeria zdjęć.