28 sierpnia publikowaliśmy list z przestrogą przed wyborem słowackiej trasy spływu Dunajcem, a właściwie słowackich przewoźników. Dziś pytamy o zdanie drugą stronę.
Czytelnicy informowali o przeładowanych łodziach – według ich relacji płynęli w 20 osób. Miejscami czuć było kamienie i łódź wyraźnie zwalniała. Okazuje się też, że aby uniknąć kary za przewóz zbyt wielu turystów flisacy przybili do brzegu przed końcową przystanią i praktycznie siłą wypchnęli z łodzi część turystów. Więcej na ten temat: https://podhalak.pl/index.php/z-podhala/29915-przestroga-przed-slowackim-splywem-list-czytelnika
W związku z tym skontaktowaliśmy się z kilkoma tatrzańskimi firmami oferującymi wycieczki na spływ trasą słowacką. Wszystkie proszą o anonimowość.
Firma nr 1 twierdzi, że nic nie wie o takich sytuacjach. Pracownik powiedział nam jednak, aby przy wyborze oferty dopytać organizatorów ile osób może znajdować się jednocześnie na łodzi i skąd konkretnie odbywa się spływ.
Firma nr 2 – również nic, a jeśli już to na pewno nie u nich. Otrzymujemy jednak informację, że turyści, którzy wybierają słowacki spływ to przeważnie ci, którzy byli już uczestnikami polskiej wycieczki i chcą przekonać się jak wygląda ta druga strona. Skarg nie było.
Firma nr 3 – to już konkretniejsze dane: Jesteśmy na rynku już kilka lat, więc zależy nam na klientach. Dlatego też sami sprawdzamy czy wymogi są przestrzegane i tego pilnujemy.
Okazuje się też, że słyszeli o skargach. Najczęściej dotyczyły one wycieczek, które rozpoczynały się w przystani Czerwony Klasztor. Flisacy z przystani Majere mają lepszą opinię. Tam też zaczynają wycieczki nasi rozmówcy.
Wobec braku konkretów kontaktujmy się z Rudolfem Wariczką z firmy Majera, która organizuje spływy słowackie.
Przedstawiamy mu opisane przez czytelników sytuacje. Komentarz: nie jest to możliwe, nie wierzę, że zabrali 20 osób. To jest niemożliwe.
Gdzie leży prawda? Czy to przepychanki konkurencji czy też autentyczne sytuacje?
A może Wy macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Zapraszamy do wypowiedzi.
Wystarczy iść drogą na Czerwony Klasztor i żadna Słowacka łódka nie przewozi turystów zgodnie z zasadami!!! Przeładowana jest każda łódka i standard 20 osób jest!!! Polecam spacer i aparat i zdjęcia pokazać tym niedowiarkom!!!
Wariczka chyba do szkoly nie chodzil, nie umie liczyc do 12. Kazda lodz z jego przystani jest przeladowana. Popatrzcie ma facebooka flisakow polskich, jest udostepniony link do listu czytelnika, a w komentarzach kilka zdjec z ostatnich dni.
A co ma wariczka powiedziec. Wiadomo ze zaprzeczy. Firmy przewozowe doskonale tez wiedza o przeladowanych lodziach, ale sie tym mie chwala. Kasa za osoby ponad norme dziela pomiedzy wariczke i siebie. Redaktorowi proponuje przyjechac na droge pieninska w dowolny sloneczny wakacyjny dzien, to zobaczy na wlane oczy ile osob maja na lodziach.
Sam słowacki flisak w komentarzu na facebooku przyznał, że wożą po 23 osoby. Tak, że, ten. Wariczka mija się z prawdą.
https://u.lkn.pl/jpg/dsadsa_bSW6.jpg