Serca ludzkie się radują!.. – pieśnią „Gorców”

Gorcekol17NOWY TARG. Między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem Miejski Nauczycielski Chór „Gorce” obdarowuje nas zawsze koncertem, który serca unosi z ziemi ku chwale niebieskiej, na skrzydłach pieśni. Od polskich-staropolskich i góralskich kolęd, miłych uchu melodii; wspaniałych, wielogłosowych wykonań – bije świąteczna radość z przyjścia Zbawiciela. Zawsze też „Gorce” do wspólnego kolędowania zapraszają jakichś gości.

Tego roku Chór miał koncertować wspólnie z Miejską Orkiestrą Dętą, jednak w końcówce roku zmieniły się plany Orkiestry. Chórzyści zaprosili więc muzykę z Poronina i okolic, w składzie: Jasiek Gąsienica-Fronek, Kazimierz Karpiel, Andrzej Medes i Jacek Wilczek.

Świeżo po obchodach jubileuszu 65-lecia – „Gorce” miły bardzo niewiele czasu na przygotowanie nowego, świątecznego programu. Po ośmiu próbach doświadczeni chórzyści pod dyrekcją Joanny Szczerby śpiewali jednak jak z nut. Części wykonywanych akompaniowała młodsza siostra dyrygentki – Agnieszka.

Ponieważ koncerty „Gorców” przyciągają sporą publiczność, a ludzie lubią sobie zająć miejsca wcześniej – już 20 minut przed rozpoczęciem koncertu, za zaciągniętą kurtyną – drugi akompaniator, Krzysztof Sokołowski, grał na pianinie swoje kolędowe aranżacje.

Gdy odsłoniła się scena – aż blask poszedł od 40-osobowego składu w góralskich strojach. Buchnęła pieśń „Raduj się świecie!..”.

W pierwszej części „Gorce” uraczyły publiczność kolędami zaczerpniętymi z polskiej, staropolskiej tradycji: „Hej, w dzień Narodzenia”, „W Betlejem cicho”, „Pasterze mili”, „Oj, luli Jezuniu”, „Bracia, patrzcie jeno”, „A to komu aniołkowie”, „Dziecino mała”, „Bóg zawitał”, „W dzień Bożego Narodzenia” i „Jam jest dudka Jezusa mojego”. Tę ostatnią pieśń wprowadził do repertuaru jeszcze śp. dyrygent Jan Szostek.

Razem z góralską muzyką Chór wykonał dwie kultowe kolędy: „Oj, Malućki, Malućki…” i „Wsyndy śniega nasuło” Jadwigi Apostoł-Staniszewskiej.

Jako konferansjerzy prowadzili świąteczne śpiewanie Halina Piszczek i prezes Henryk Chrobak. A na widowni nie brakło życzliwie towarzyszącej wszystkim koncertom wieloletniej dyrygentki, pani Janiny Glińskiej.

Wartko, skocznie płynęły kolędy w drugiej, regionalnej części koncertu: „Wstańcie, bracia”, „Aniołkowie mu śpiewają” z solową partią Agnieszki Korczak-Fryźlewicz, „Cichoj juz, Jezu Mały”, „Hej, ponad regle, turnice”. Tę część zakończyła „Góralska wiązanka kolędowa” rodem spod Tatr.

Dostojny polonez mógł natomiast zabrzmieć w finale, bo ma jego melodii osnuta jest kolęda „Serca ludzkie się radują, biją szczęściem jak te dzwony…”.

Wtedy już nie trzeba było ludzi długo zachęcać, by – wstawszy z miejsc – połączyli głosy z „Gorcami” śpiewając dwie kolędy: „Bóg się rodzi” i „Pójdźmy wszyscy…”. A rozchodzili się niespiesznie, w błogim nastroju, pod urokiem kolęd wyśpiewanych na Bożą chwałę.

Kolędowanie „Gorców”

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *