Ruszyły przygotowania w Lubaniu i Porońcu

PIŁKA NOŻNA. Lubań Maniowy oraz Poroniec Poronin to pierwsze podhalańskie drużyny, które rozpoczęły przygotowania do rundy wiosennej. Zawodnicy obu zespołów w poniedziałek po raz pierwszy spotkali się po przerwie.

Lubań. Jest Karkula, wróci Hładowczak?
Na pierwszym treningu drużyny z Maniów trener Marek Żołądź miał jedynie do dyspozycji 10 zawodników. – Mam nadzieję, że na kolejnych zajęciach frekwencja już będzie zdecydowanie większa. Część z zawodników jest obecnie poza Podhalem, część musi plan treningowy dopasować do swoich zajęć w szkole, na uczelniach czy też w pracy. Ten tydzień traktujemy nieco luźniej. Potem już wejdziemy na większe „obroty”. Będziemy spotykać się trzy razy w tygodniu. Zajęcia odbywać się będą na sali gimnastycznej, siłowni i w terenie. A już 19 stycznia zagramy pierwszy mecz sparingowy z zespołem Barciczanki Barcice – wyjaśnił szkoleniowiec Lubania.

Jak na razie jedyną nową twarzą w zespole jest 23 letni wychowanek Jordana Jordanów Robert Karkula, grający na pozycji bocznego bądź środkowego pomocnika. – Ciekawy chłopak. Wyróżniający się zawodnik w Jordanie. Mam nadzieję, że wkomponuje się do naszego zespołu. Myślę, że wniósłby sporo dobrego do naszej gry. Będziemy mu się przyglądać w treningach i meczach sparingowych. Po nich podejmiemy decyzję i siądziemy do rozmów – podkreśla Żołądź, który przyznał, że być może w ciągu najbliższych dni pojawią się jeszcze kolejni testowani zawodnicy. – Mam zapewniania ze strony prezesa, że ktoś się jeszcze pojawi. Sam jestem po rozmowach z kilkoma zawodnikami, mającymi za sobą grę w wyższych ligach. Czekam na sygnał od nich – mówi opiekun Lubania.

Jednym z priorytetów Lubania jest pozyskanie bramkarza. Po rezygnacji z Jakuba Kożucha w kadrze zespołu jest jedynie Wojciech Okręglak. Być może do zespołu wróci Jakub Hładowczak, który doszedł już do zdrowia po operacji rekonstrukcji więzadeł w kolanie jaką przeszedł w marcu ubiegłego roku. – Ze zdrowiem, odpukać jest już wszystko w porządku. Od operacji minęło już praktycznie 10 miesięcy. Jestem po solidnej rehabilitacji i na dziś kolano mam już sprawne w stu procentach. Rozglądam się za klubem. Na razie jeszcze nie mam ofert. Z Maniów też nikt do mnie nie dzwonił. Jeżeli pojawi się temat powrotu do Lubania to na pewno go rozważę. Bardzo dobrze wspominam grę w tym klubie. Najważniejsze dla mnie aby wreszcie wrócić między słupki. Rok bez gry dał mi mocno we znaki – mówi 26 letni golkiper mający za sobą m.in. grę w polskiej ekstraklasie w barwach Widzewa Łódź. – Oczywiście, że jesteśmy zainteresowani powrotem Kuby do zespołu. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę jakiej klasy jest to bramkarz. Na pewno w ciągu najbliższych dni przedstawimy mu ofertę. Mam nadzieję, że szybko dojdziemy do porozumienia – zapewnia prezes Lubania Adam Bańka.

Poroniec. Trzy nowe twarze
Od biegu w terenie przygotowania do rundy rewanżowej rozpoczęli reprezentanci lidera IV ligi. W pierwszych zajęciach uczestniczyło aż 21 zawodników. Wśród tej grupy były trzy nowe twarze: Dawid Bartos, Łukasz Wontorczyk oraz Dawid Truty. Pewny pozostania w zespole może być jednak jedynie ten pierwszy. – Bartosa znam ze wspólnej półrocznej pracy w Górniku Zabrze przed paroma laty. Zapamiętałem go z twardego charakteru, nieustępliwości i zadziorności. Mam nadzieję, że wszystkie te cechy potwierdzi w naszym zespole i będzie solidnym wzmocnieniem linii defensywnej. Co tyczy się z kolei Wontorczyka to jest to chłopak z Lipnicy, grający ostatnio w SMS Kraków. To młodziutki zawodnik, ale na pewno dostanie szansę. Zobaczymy jak się zaprezentuje. Jeżeli nie załapie się do pierwszej drużyny, to myślę, że znajdziemy dla niego miejsce w drużynie juniorów. Truty sam się do nas zgłosił. Poprosił o możliwość trenowania. Nie widzę jednak sensu aby mieć w kadrze trzech bramkarzy. Gdybym się zgodził na jego angaż byłbym nie fair wobec dwójki naszych etatowych bramkarzy Rafała Gawrona i Kuby Nykazy, którzy nie dali mi jak do tej pory powodu aby z nich rezygnować – podkreśla trener Porońca Tomasz Rogala.

Z Porońcem pożegna się najprawdopodobniej obrońca Krzysztof Potoczak, którego trener Rogala nie widzi w składzie. Być może działacze z Poronina zdecydują się na wypożyczenie do innych klubów, któregoś ze swoich zawodników. Pozostanie w kadrze natomiast Ryszard Czerwiec, choć nie będzie on uczestniczył w przygotowaniach.

19 stycznia Poroniec zagra pierwszy mecz sparingowym z drugoligową Garbarnia Kraków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *