Różaniec to życie Jezusa i Maryi (zdjęcia)

LUDŹMIERZ. „Szkoła różańcowa jest najlepszą szkołą” – powiedział podworkowe kola rozancowe dzieci1podczas nabożeństwa różańcowego 7 czerwca 1997 roku w Sanktuarium Gaździny Podhala święty Jan Paweł II. To dziś w tym samym miejscu spotkały się Podwórkowe Koła Różańcowe Dzieci.

Dzieci przybyły z różnych stron na kolejne spotkanie rejonowe, by pod pomnikiem Ludźmierskiego Pielgrzyma, jak sam o sobie mówił papież Jan Paweł II odmówić różaniec i wziąć udział w eucharystii, została ona koncelebrowana przez ojca Piotra Dettlaffa, redemptorystę z Radia Maryja i ks. Henryka Paśkę z parafii pw. Świętej Jadwigi Królowej z Nowego Targu. Wśród uczestników pojawiła się słynna już Madzia Buczek z mama i babcią.

Do dzieci i pozostałych uczestników mszy świętej piękną i trafiającą w serca homilię wygłosił ks. Kazimierz Klimczak. Motywem przewodnim był różaniec, który trzymał w ręce podczas kazania i dłonie, przekazujące przesłanie.

– Czy Maryja odmawiała różaniec? Czy Maryja miała w ręce różaniec? – pytał dzieci. Sam odpowiedział, że „nie”. Jednak z drugiej strony – jak podkreślił – różaniec to historia życia Jezusa. Zaakcentował, że kolejne tajemnice różańcowe, to kolejne etapy życia Jezusa. Maryja Jego Matka w nich uczestniczyła, rozważała tajemnice życia Jezusa. Dodał, że to Maryja, jako Matka, trzymała w swych dłoniach nowonarodzonego Jezusa, to także ona trzymała ciało Jezusa zdjęte z krzyża.– Czy Maryja odmawiała różaniec? Ona żyła tym różańcem – mówił ks. Kazimierz Klimczak.

– Wpatrujemy się w Maryję z ołtarza, która trzyma Jezusa i berło, a w nim jest szczególny znak relikwii św. Jana Pawła II. To ręce ks. kard. Karola Wojtyły złapały to berło ponad 50 lat temu – mówił ks. Kazimierz Klimczak. – Teraz to berło i te relikwie są połączone, taka była piękna myśl ks. Kustosza. Dostał on te relikwie pierścień od ks. kard. Stanisława Dziwisza w 50. rocznicę koronacji Figury Matki Boskiej Ludźmierskiej. Berło z pierścieniem i relikwiami w dłoni Maryi zostało na powrót umieszczone w dniu kanonizacji Jana Pawła II.

– Patrzę na swe dłonie i myślę o dłoniach ks. Kustosza. Te Jego dłonie kapłańskie pielęgnowały to miejsce, błogosławiły rozgrzeszały. Teraz te dłonie zaciśnięte i oplecione różańcem w oczekiwaniu na zmartwychwstanie będą się o nas troszczyć w innym wymiarze – mówił ks. Kazimierz. – Te dłonie już tu nie pobłogosławią, nie rozgrzeszą, ale Bóg w swej sprawiedliwości otwiera nam nowe dłonie. Oto nasz rodak, z naszej parafii w sobotę 30 maja przyjmie święcenia kapłańskie. Dodał, że te jego dłonie nowowyświęconego kapłana w niedzielę 1 czerwca sprowadzą za tydzień po raz pierwszy na ten ołtarz Chrystusa.

– Jedne dłonie się zamknęły, ufając na zmartwychwstanie, a drugie się będą modlić za każdego z nas. W tych dłoniach będzie przeistoczenie, rozgrzeszenie i święty różaniec.

Galeria zdjęć – fot. Beata Szkaradzińska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *