TATRY. Ród Gąsieniców spotkał się tradycyjnie na Hali Gąsienicowej. Tym razem w 100-lecie mszy świętej odprawionej przez ks. Walentego Gadowskiego pod krzyżem w intencji Ojczyzny i poległych górali podczas I wojny światowej.
Spotkanie zainicjowali nestorzy rodu wraz z starostą powiatu Tatrzańskiego Andrzejem Gąsienica – Makowskim. Przybyli na nie członkowie rodu. Wzięli udział nie tylko w mszy świętej, ale i w prezentacji filmu pt. Wstęp do Dekalogu”, autorstwa reżysera Wojciecha Jachymiaka. Została ona zorganizowana w schronisku Murowaniec.
A potem już na Hali Gąsienicowej, dawniej najwyższej hali pasterskiej, było rodzinne spotkanie, tych, którzy należą do starego roku góralskiego Gąsieniców. Sama nazwa Hali pochodzi bowiem od pradawnego góralskiego rodu Gąsieniców z Zakopanego. To oni bowiem w XVII w. byli jej właścicielami. Natomiast jak wskazują źródła w 1700 roku oddali ją Szaflarskim z Czarnego Dunajca w zamian za Halę Krytą w Dolinie Chochołowskiej. Jednak już w 1796 r. na mocy wyroku sądowego hala do nich powróciła… Według podań to na niej Aleksander Kostka-Napierski werbował górali do powstania.
Hala Gąsienicowa to hala wysokogórska z wielką ilością głazów, poprzerastana kosówką, a położona wśród wysokich masywów skalnych i licznych stawów. Niegdyś zwana była Halą przy Stawach lub Halą Stawy. W dawnych czasach tętniła ona życiem pasterskim, była odwiedzana przez zbójników. Stały na niej szałasy i szopy pasterskie. Wypasających na niej dawno nazywano stawianami Warto dodać, że jeszcze w XX wieku na Hali owce wypasali mieszkańcy wsi: Ząb, Suche, Olcza, Gliczarów, Nowe Bystre, Biały Dunajec i Szaflary. W 1960 r. wypas w przeliczeniu na owce wyniósł na niej 494 sztuki.
Hala Gąsienicowa ma 797,45 ha powierzchni z czego pastwiska stanowiły jedynie 3, 8 ha, nieużytki mierzyły natomiast aż 521,2 ha, z tego 120 ha były to tzw. halizny, 105 ha kosodrzewina, a 47,5 ha lasy.