Rezerwowi siłą Porońca

Nie było niespodzianki w ostatnim ćwierćfinałowym spotkaniu rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. W Nowym Targu faworyzowany zespół Porońca Poronin pokonał gospodarzy, zespół NKP Podhale 5:1.

Wbrew temu co sugeruje wynik końcowy spotkanie wale nie miało jednostronnego przebiegu. Do 60 minuty gry utrzymywał się wynik bezbramkowy. W tym okresie pojedynek miał wyrównany przebieg a obie drużyny stworzyły sobie podobną ilość sytuacji. Kluczowe dla losów spotkania okazały się zmiany jakie dokonał trener gości Tomasza Rogala. Duet rezerwowych Maciej Ustupski – Tomasz Połomski miał udział przy każdej z pięciu bramek jakie w ostatnich 30 minutach gry zdobył Poroniec.

Zespół z Poronina uzupełnił stawkę półfinalistów. Teraz ich rywalem będzie drużyna B klasowego Skawianina Skawy. Mecz odbędzie się już w najbliższą niedzielę o godzinie 18 w Skawie. W drugiej parze Kotelnica Watra Białka Tatrzańska zagra z Wolskim Lubaniem Maniowy. Spotkanie tych drużyn odbędzie się 1 lipca.

NKP Podhale Nowy Targ (A) – Poroniec Poronin (V) 1:5 (0:0)
0:1 Cudzich 63, 0:2 Ustupski 66, 1:2 Świętek 70, 1:3 Szczypciak 82, 1:4 Drąg 88, 1:5 Drąg 90. Sędziował Paweł Folwarski z Rokicin Podhalańskich. Żółte kartki: Świętek – Zasadni. Czerwona: Świętek (90 niesportowe zachowanie). Widzów 250
Podhale: Rabiasz – Wójciak, Ojrzanowski, D. Żółtek, Bobek – Sulka (68 Łukasik), Stopka (86 Wąchała), Wronka, A. Hajnos (61 Misiura), Sowada (46 G. Hajnos), Świętek.
Poroniec: Gawron – Handzel, Babik, D. Grela, Cudzich – Szczypciak, Czerwiec (86 Stasik), Chrobak (75 Połomski), Drąg, M. Grela (61 Ustupski), Zasadni.

Jak padły bramki?
0:1 63 min – akcja Ustupskiego prawą stroną, dośrodkowanie w pole karne na piąty metr a tam Cudzich uprzedza interweniującego Rabiasza i nogą umieszcza piłkę w siatce.
0:2 66 min – szybki kontratak gości. Piłka trafiła na 16 metr do Ustupskiego, który sprytnym technicznym strzałem pokonał Rabiasza
1:2 70 min – Wronka z lewej strony wrzucił piłkę w pole karne, Świętek przyjął ją ze zwodem, minął Gawrona i skierował futbolówkę do bramki.
1:3 82 min – Połomski przeprowadza rajd prawą stroną, dogrywa wzdłuż linii bramkowej a zamykający akcję Szczypciak finalizuje akcję.
1:4 86 min – ponownie szybka akcja Połomskiego, którą tym razem wykańcza strzałem z 10 metrów Drąg
1:5 90 min – Połomski minął dwóch nowotarżan, wyłożył piłkę Drągowi, który nie miał problemów z pokonaniem Rabiasza.

Powiedzieli po meczu:
Krzysztof Leśniakiewicz, trener Podhala: Mimo dotkliwej porażki nie jestem zwiedziony grą zespołu. Postawiliśmy się tak dobrej drużynie jak Poroniec, który moim zdaniem odegra w IV lidze jedną z czołowych ról. Do 70 minuty gry graliśmy jak równy z równym, realizując założenia taktyczne. Potem przy 1:2 nie mając nic do stracenia odkryliśmy się, zaatakowaliśmy, ale nadziewaliśmy się na kontrataki. Poroniec ma swoich szeregach zawodników świetnie wyszkolonych technicznie i to odegrało kluczowe znaczenie. Poza tym troszkę gra przestała się nam kleić na skutek wymuszonych zmian.

Tomasz Rogala, trener Porońca: Źle graliśmy w pierwszej połowie: statycznie i niedokładnie. Nie mogliśmy znaleźć sposobu na defensywę Podhala. W przerwie mocniej ze sobą porozmawialiśmy i w drugiej części gry już nam się udało przełamać naszą niemoc. Bezsprzecznie pochwały należą się Maćkowi Ustupskiemu, którego wejście na boisko ożywiło naszą grę. Odczuwamy już zmęczenie sezonem, ale mam nadzieję, że jeszcze zawodnicy znajdą w sobie siłę i motywację na półfinał i mam nadzieję też finał Pucharu Podhala. Gdyby się udało wywalczyć to trofeum to byłoby to wspaniałe ukoronowanie i tak udanego dla nas sezonu.

Ryszard Czerwiec, gracz Porońca były zawodnik m.in. Wisły Kraków i Widzewa Łódź: Nie było to łatwe dla nas spotkanie. Widać było, że nowotarżanie po wywalczeniu awansu do ligi okręgowej chcieli pójść za ciosem i pokazać się z dobrej strony. I trzeba przyznać, że długo dzielnie się trzymali. W pierwszej połowie mieliśmy problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji. W drugiej części gry już dało o sobie znać nasze lepsze przygotowanie fizyczne. Gospodarze troszkę opadli z sił i udało się nam to wykorzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *