Rewolucja w samorządzie – czarne chmury nad gminami i powiatami.

ed siarka1NOWY TARG/WARSZAWA. Prawdziwa rewolucja czeka samorządy. Wójt, czy burmistrz będzie praktycznie nie do usunięcia w wyniku referendum, a premier jedną decyzją będzie mógł zlikwidować gminę, czy nawet powiat… Znikną Zarządy Powiatu.

Wczoraj w sejmie został przedłożony projekt prezydenta o współdziałaniu w samorządzie terytorialnym na rzecz rozwoju lokalnego i regionalnego. – To rewolucja dla samorządów gminnych i powiatowych – komentuje poseł RP Edward Siarka z Solidarnej Polski. Podkreśla, że zmiany są ogromne i porównywalne do tych, gdy w 1999 roku tworzono powiaty, a w 2002 roku zdecydowano o bezpośrednim wyborze wójtów.

– Na szczeblu powiatowym będą powstawały stowarzyszenia aktywności lokalnej o wymiarze terytorialnym – wyjaśnia poseł Edward Siarka. Po co jednak powstaną takie nowe twory? Otóż okazuje się, że sąsiadujące gminy będą musiały wspólnie przygotowywać np. plany zagospodarowania danego terenu, strategie, a także inwestycje takie jak np. drogi, czy wodociągi. Potem projekty swych uchwał dotyczące np. budżetu, czy planu zagospodarowania przestrzennego, będą musiały konsultować z tymi stowarzyszeniami aktywności lokalnej. Warto jednak podkreślić, że to będą zupełnie nowe twory, różniące się od istniejących, czyli np. związku gminnego.

Jest też planowana i inna ciekawa zmiana. – Mieszkańcy będą mieli prawo zgłaszać projekty uchwał, a Rada będzie nad nimi głosowała. Wszystkie uchwały budżetowe będą musiały przejść proces wysłuchania publicznego, czyli analogiczny proces do tego, jaki jest teraz w sejmie – mówi poseł Edward Siarka. Podkreśla, że cały ten proces uchwalania byłby po wejściu w życie projektu integralną częścią ważności uchwał. Jest i jeszcze jeden niuans. Teraz legalność uchwały bada wojewoda, po wprowadzeniu projektu czuwałby nad całością ważności uchwały, czyli badałby też, czy przeszła ona cały wymagany proces, a więc i konsultacji społecznych.

Wiele zmieni się, w myśl projektu prezydenckiego, w kwestii referendum. W tak zwanym tematycznym zostanie zniesiony próg 30 procent frekwencji. Znaczy to tyle, że będzie ono ważne, gdy wezmą w nim udział nawet 3 osoby… A Rada musiałaby wówczas przyjąć rozwiązanie i nie zmieniać go przez dwa lata. Jednak z kolei referendum dotyczące odwołania wójta, czy burmistrza, będzie wręcz karkołomnym zadaniem. Frekwencja przy referendum musiałaby być bowiem wyższa, niż przy jego wyborze na stanowisko. Znaczy to, że jeśli przy wyborze otrzymał 3000 głosów, to przy odwołaniu, musi otrzymać co najmniej 3001 głosów! – Oznacza to jedno, że wójt, burmistrz będą nieusuwalni. Moim zdaniem decyzja o podłożu czysto politycznym – mówi poseł Siarka.

W projekcie prezydenckim jest i inna szokująca zmiana. – Rada ministrów, a więc w zasadzie premier jedna decyzją będzie mógł rozwiązać gminę, czy nawet powiat. To przygotowanie do likwidacji części gmin i powiatów, szczególnie chodzi o te mniejsze. To wręcz rewolucja – mówi poseł Edward Siarka. Innym szokującym pomysłem w projekcie prezydenckim jest to, że w jego myśl znika zupełnie Zarząd Powiatu. – Starosta jest wybierany przez Radę Powiatu, a potem samodzielnie swym zarządzeniem wybiera zastępcę. To przygotowanie pod bezpośrednie wybory starostów – dodaje poseł Edward Siarka.

Zanim projekt zostanie uchwalony minie trochę czasu. Teraz trafi on pod obrady sejmowej komisji samorządu terytorialnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *