Relikwiarz Jana Pawła II z Podhala do Montorella

PODHALE/MONTORELLA. Relikwiarz Jana Pawła II DSC06275 Kopiowaniewyjechał z Podhala i jest już we Włoszech. W dniu kanonizacji, tuż po uroczystościach w Rzymie, zostanie on oficjalnie odsłonięty w Montorella, jako pierwszy na świecie relikwiarz nowego Świętego Jana Pawła II.

Został on wykonany przez Marka Szalę, znakomitego artystę z Szaflar, twórcę takich dzieł, jak: ołtarz papieski pod Wielką Krokwią, Pomnik Jana II w Księżówce, postacie do szopki na placu Świętego Piotra w 1997 roku, głazu „Giewontu” w Ogrodach Watykańskich, a także licznych pomników jak np. pomnik Jana Pawła II u stóp z kard. Stanisławem Dziwiszem w Rabie Wyżnej, czy relikwiarzy, a m. in. Jana Pawła II w polskim kościele w Wiedniu.

– Relikwiarz wykonałem na prośbę Domu Generalnego w Rzymie Zmartwychwstańców. Do pracy przystąpiłem w DSC06260 KopiowanieDSC06276 Kopiowaniegrudniu. Pierwsze rozmowy były jednak, jeszcze w wakacje ubiegłego roku – wyjaśnia w rozmowie z PODHALE REGION Marek Szala.

Relikwiarz ma wymiary 80 cm szerokości, 140 cm wysokości. Waży 120 kilogramów. Jest wykonany ze srebra i złota, na marmurowej podstawie. Jego głównym fundatorem jest pan Skalski z Krakowa, potomek dowódcy legendarnego dywizjonu 303. Zawiera relikwię krwi Jana Pawła II, którą Zmartwychwstańcy otrzymali od ks. kard. Stanisława Dziwisza.

Nie było łatwym zadaniem dla Marka Szali wybrać w zabytkowym kościele stosowne miejsce. W jednym z filarów ołtarza bocznego świątyni jest wmurowane serce papieża Innocentego XIII, który szczególnie umiłował to sanktuarium. – Uznałem, że skoro w centrum jest Matka Boża, po lewej stronie relikwiarz Innocentego XIII, to po prawej umieścimy relikwiarz Jana Pawła II – mówi Marek Szala. – Zgodzili się na to Zmartwychwstańcy. Potem przez dwa miesiące przedkładałem kolejne projekty. Trzeba było w nim połączyć symbolikę dwóch pierwiastków: papieskiego Jana Pawła II i Zmartwychwstańców wraz z ich regułą i misją ewangeliczną, a równocześnie dostosować się do istniejącego relikwiarza Innocentego XIII. Zmartwychwstańcy to niezwykły zakon, to nie zakon kontemplacyjny, czy żebraczy, a zakon organizujący życie duchowe diaspory. Oni przejmują nawet posługę w kościołach grekokatolickich, służą, tam, gdzie jest potrzeba. To chyba najbardziej ekumeniczny zakon. To są ludzie bardzo wykształceni. Najpierw są w seminarium w Polsce trzy lata, potem studiują sześć lat w Rzymie, wszyscy mówią biegle kilkoma językami; polskim, włoskim, niemieckim, angielskim, hiszpańskim i po łacinie. Pracują od Syberii po Stany Zjednoczone. Są cienieni we Włoszech, Włosi daża ich ogromnym szacunkiem. To zakon założony przez Polaków, choć są w nim i inne narodowości. Matecznik ich jest jednak w Krakowie.

Pan Marek podkreśla, że wiele czynił prób, aby umieścić relikwie z krwią w dobrym miejscu relikwiarza. Zmartwychwstańcom chodziło bowiem o to, aby był elementem ich symbolu chorągwi, krzyża, aby w nią wpisała się krew męczennika. Najpierw makiety zostały wykonane w kartonie. Potem powstały modele miękkie z wosku i gliny. W końcu zostały zatwierdzone. Ostatecznie zdecydowano, że tablica relikwiarza zostanie wykonana z marmuru karraryjskiego. Na górze zostanie umieszczony herb Jana Pawła II, na dole baranek z chorągwią symbol Zmartwychwstańców. To tam zostaną umieszczone relikwie. Odlewy wykonano z brązu, potem zostały pokryte srebrem i 24-karatowym złotem. Problemem były jednak i stare mury świątyni. Stąd była konieczność dokonania odwiertów w tynkach z średniowieczną polichromią. Następnie wpuszczono w nie specjalne zastrzyki aby ustabilizować ścianę. Teraz z relikwiarzem, aby kontynuować prace na miejscu pojechał sam artysta.

Praca ma być gotowa na dzień kanonizacji. To wówczas o godzinie 18, już po głównym uroczystościach w Rzymie, na Montorella rozpoczną się kolejne – pierwsza na świcie uroczystość odsłonięcia relikwii Świętego Jana Pawła II. Będzie tam cały polski i włoski episkopat, przedstawiciele władz lokalnych Lactium, a także przedstawiciele władz z Polski.

Dlaczego akurat relikwiarz zostanie umieszczony w świątyni w Montorella? Otóż to miejsce, które w szczególny sposób upodobał sobie Jan Paweł II. To tu były jego słynne kilkugodzinne wycieczki „ucieczki” z Watykanu nieznakowanym samochodem w towarzystwie swego ówczesnego sekretarza, a dziś ks. kard. Stanisława Dziwisza na łono natury, w góry. To tutejsze widoki z góry Guadagnolo, opadającej niemalże prostopadle ku dolinie Giovenzano bardzo przypominały mu panoramę z Tatr, taki widok z Gubałówki na Zakopane. To także tu, jeszcze jako młody kardynał bywał podczas soboru Watykańskiego II. W księdze gości jest wiele wpisów kard. Karola Wojtyły, który szczególnie sobie upodobał na włoskiej ziemi sanktuarium Matki Bożej Łaskawej.

Znamienne jest też i to, że tuż po wyborze na stolicę Piotrową, dokładnie w dwa tygodnie potem, to do sanktuarium rozwieszonego na skale, z VI wieku, najstarszym w Lactium, skierował on swe kroki. To tu, w tym małym klasztorze odmówił „Magnificat anima mea Dominum”. Potem bywał tu wielokrotnie. Tu czuł się szczególnie, w miejscu, gdzie z dala od wszystkiego, a równocześni w bliskości natury, można poufnie rozmawiać z Bogiem… –„ Tutaj, w głębi ludzkiej istoty, daje się usłyszeć to, do czego człowiek jest osobiście wezwany. Ma on chwalić Boga Stwórcę i Odkupiciela, ma w jakiś sposób stać się głosem całego stworzenia i w jego imieniu wypowiedzieć Magnificat. Ma obwieszczać „magnolia Dei”, wielkie dzieła Boże, a równocześnie wyrazić samego siebie w owym wzniosłym obcowaniu z Bogiem, ponieważ spośród całego widzialnego świata tylko on może to uczynić” – mówił w 14 dniu pontyfikatu Jana Paweł II w Montorella. Bywał tu i jego następca Benedykt XVI. Przekaz historyczny bowiem głosi, że to tu przebywał św. Benedykt, wędrując na Monte Cassino.

To tu na Montorella od połowy XIX wieku są Zmartwychwstańcy, czyli Zgromadzenie Zmartwychwstania Pańskiego, zakon o polskiej genezie. Opuszczone i podupadłe sanktuarium przekazał im dekretem z 3 kwietnia 1857 roku papież Pius IX, początkowo na 7 lat, a potem w 1864 roku na wieczna własność. Niestety w 6 lat potem Montorella wraz z innymi dobrami kościoła została skonfiskowana przez państwo włoskie i wystawiona na licytację. W 1883 roku Zmartwychwstańcy wykupili sanktuarium: kościół i klasztor od rządu włoskiego za 8.500 lirów. (w tym czasie miesięczna płaca oscylowała wokół 95 lirów). Zakonnicy szybko przystąpili do remontu wspierani m. in. przez księżnę Julię Pusławską i ks. Jana Koźmiana. Odnowili malowidła, wstawili nowy ołtarz, poszerzyli plac, podnieśli cyborium z figurą Matki Bożej, zamontowali organy, odremontowali klasztor, w 1947 odnowione zostały Święte schody, a w 1959 roku założono prąd, a w dwa lata potem wykonano 2 km odcinek drogi łączący sanktuarium z drogą na Guadagnolo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *