GMINA SZAFLARY. Dzisiaj kandydata na wójta Rafała Szkaradzińskiego, który w drugiej turze wyborów zmierzy się z Stanisławem Ślimakiem, poparli jego dotychczasowi kontrkandydaci: Rafał Wilkus, Włodzimierz Szczerba i Adam Kustwan. Podpisali oni wspólną deklarację o współpracy i zorganizowali wspólną konferencję prasową. Podkreślili, że teraz chcą działać razem dla rozwoju gminy i dobra mieszkańców.
W konferencji prasowej udział wzięli wszyscy czterej kandydaci na wójta: Rafał Szkaradziński, który w pierwszej turze otrzymał 28,12 procentowe poparcie, Rafał Wilkus -25,48 procentowe poparcie, Włodzimierz Szczerba z 17,02 procentowym poparciem oraz Adam Kustwan z 6,07 procentowym poparciem.
Dotychczasowi kontrkandydaci oświadczyli – podpisując deklarację – wolę współpracy. Zapewnili, że teraz działają wspólnie, bo takie są oczekiwania mieszkańców gminy, które wyrazili oddając na nich wspólnie aż 74, 52 procent głosów w pierwszej turze wyborów.
– Jesteśmy razem. Koledzy współkandydaci przybyli tutaj, pomimo to, że byliśmy rywalami i każdy miał własny program.Chcemy współpracować dla rozwoju naszej gminy, bo widzimy sens w wspólnym działaniu. Nie chcemy też zawieść mieszkańców, którzy mam zaufali, oddając na nas swój głos – mówił Rafał Szkaradziński. – Liczymy, że razem uda nam się zmienić gminę Szaflary. Dodał, że, ani on, ani jego dotychczasowi kontrkandydaci, mimo wyniku,nie stawiają się w pozycji wygranych, ale mają nadzieję, że razem powtórzą wynik w drugiej turze wyborów. – Teraz jest czas przekazać wyborcom, że druga tura to obowiązek obywatelski.
– Rafał Szkaradziński sam się ze mną skontaktował, zapraszając mnie do współpracy – mówił Rafał Wilkus. Podkreślił, że programy wyborcze jego i Rafała Szkaradzińskiego są w pewnym sensie podobne, bowiem oba stawiają na rozwój gminy Szaflary, obaj spotykali się z wyborcami, znają ich oczekiwania i problemy. – Wyniki pierwszej tury wyborów świadczą o tym, że ludzie czekają na zmiany, dążą do zmian – mówił. Podkreślił, że ceni sobie współpracę, ze swym dotychczasowym kontrkandydatem. – Cieszę się, że pamiętał o mnie, o nas, mimo, że dostał więcej głosów.
–Szczerze cenię inicjatywę Rafała naszej współpracy – mówił Włodzimierz Szczerba. Zapewnił, że każdy z dotychczasowym kontrkandydatów chciał dokonać określonych zmian w gminie, każdy chciał wyjść naprzeciw mieszkańcom, każdy prowadził na swój sposób kampanię. Teraz będą jednak działać wszyscy razem, wspólnie, wychodząc przy tym naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, a ci chcą rozwoju gminy, modernizacji, inwestycji. – Widzę duży dynamizm Rafała, wierzę, że fundusze na rozwój gminy będą pozyskiwane – mówił, dodając, że świadczą o tym jego dotychczasowe dokonania.
– Z Rafałem już razem współpracowaliśmy dla naszej społeczności lokalnej – mówił z kolei Adam Kustwan, wyjaśniając, że dotyczyło to pozyskiwania funduszy. – Mam nadzieję, że moi wyborcy, którzy na mnie głosowali teraz poprą Rafała Szkaradzińskiego. Będę ich przekonywał. Dodał, że będą w tym pomagały osoby z jego komitetu.
Podczas konferencji podkreślono, że Szaflary się zbudziły. Do tej pory ludzie nie chodzili do wyborów mając do wyboru jednego kandydata. Frekwencja podczas poprzednich wyborów wynosiła w granicach ok. 30 procent, teraz wzrosła do ponad 40 procent. Dawni kontrkandydaci, a teraz koalicjanici, mówili, że wiele osób podczas pierwszej tury szło do wyborów bez dokumentów, zostali odsyłani i już nie wracali. Mieli problemy, ale wynikały z tego, że do tej pory ludzie w gminie Szaflary nie mieli w zasadzie wyboru, nie szli więc do wyborów.Teraz mają wybór i idą głosować.
Rafał Szkaradziński zapewniał też, pytany o planowane zmiany, że chce przede wszystkim zdementować pojawiające się plotki o zwolnieniach w urzędzie gminy i innych instytucjach, prywatyzacjach. – Chcę zdementować, że będę robić czystki. Pracownicy gminy są potrzebni, urząd musi nieprzerwanie funkcjonować. Wiem, że są osoby, które chcą mieć możliwość wykazania się, chcą pracować dla gminy, dla jej rozwoju – mówił podkreślając, że będą miały takie możliwości i wcale nie myśli o rewolucji… W planie jest za to otwarcie urzędu dla mieszkańców, tak, aby wiedzieli, że mogą w nim uzyskać pomoc. – Chciałbym stworzyć biuro obsługi klienta, takie jak jest w innych urzędach. Tak, by petent czuł się ważną osobą.
Współkoalicjanci podkreślali, że wszyscy chcą budżetu zadaniowego, takiego, w którym będzie się po kolei i w czasie znanym mieszkańcom realizować kolejne zadania, kolejne inwestycje, zgodne z potrzebami i oczekiwaniami mieszkańców każdej z wiosek. Dodali, że dobrze się nawet składa, że każdy z nich mieszka w innej wiosce: Szaflarach, Bańskiej Niżnej, Maruszynie i Borze.
– To przełomowy moment, to co się tutaj dzisiaj wydarzyło przy tym stole, że usiedliśmy tu dawni kontrkandydaci razem – mówił Włodzimierz Szczerba. Z kolei Rafał Wilkus zwrócił uwagę, że ważne jest też to, że w nowej Radzie Gminy zasiądą teraz w większości przypadków nowi radni, z nowymi pomysłami. Trzeba będzie się z nimi porozumieć. – Rafał wygrał pierwszą turę wyborów, zjednał sobie mieszkańców, chce z nami współpracować, uda mu się współpracować z radą – dodał Rafał Wilkus.