HOKEJ. Po raz pierwszy od dwóch lat, czyli od samego początku występów w rozgrywkach Polskiej Ligi Hokeja Kobiet, hokeistki MMKS Podhale pokonały, drużynę Cracovii i to na jej lodowisku. Mecz rozstrzygnął się w serii rzutów karnych.
Radość ze zwycięstwa, miesza się ze sporym uczuciem niedosytu. Do tego bowiem aby nowotarżanki cieszyły się z wygranej w regulaminowym czasie gry i zagarnęły pełną pulę, zabrakło 14 sekund. Właśnie wtedy krakowianki, grając już bez bramkarki, doprowadziły do remisu 3:3. Wcześniej to nowotarżanki trzy razy obejmowały prowadzenie. Po pierwszej tercji i bramce, powracającej do gry po kontuzji, Karoliny Trutej miały zaliczkę jednego trafienia. W drugiej na wyrównującego gola krakowianek, odpowiedziała Anna Podlipni. Na początku trzeciej tercji na 3:1 podwyższyła Ewa Budzyk. Potem jednak dwukrotnie trafiały rywalki. Pięciominutowa dogrywka rozstrzygnięcia nie przyniosła. W serii rzutów karnych, skuteczna była jedynie Kinga Cebulska i tym samym to „Szarotki” cieszyły się z wygranej.
– Super uczucie wygrać z drużyną grającą dużo dłużej w lidze niż my. Nareszcie szczęście uśmiechnęło się do nas i teraz już go tak łatwo nikomu nie oddamy. Udowodniłyśmy wszystkim, że idziemy do przodu z mgnieniem oka. Zwycięstwo dodało nam skrzydeł jeszcze tylko parę meczy i zawalczymy z dziewczynami z grupy A o mistrzostwo Polski. Jestem o tym przekonana – uważa Ewa Budzyk, najskuteczniejsza w bieżących rozgrywkach zawodniczka Podhala.
W tabeli nowotarżanki zajmują miejsce trzecie z 8 punktami na koncie. Prowadzi zespół MKHL II Krynica, przed Cracovią. Miejsce czwarte zajmują reprezentantki klubu Ciarko Sanok.