Radni chcą wprowadzić miejskie becikowe

corna cupryn 640x480ZAKOPANE. Coraz mniej jest mieszkańców stolicy Tatr. Umiera więcej ludzi, niż przychodzi na świat. Ta informacja po raz kolejny skłoniła rajców miejskich do podniesienia tematu uchwalenia gminnego becikowego dla zakopiańskich matek. Pomysł nie wszystkim się podoba.

Z informacji przekazanych przez Urząd Stanu Cywilnego w Zakopanem wynika, że miasto pod Giewontem się wyludnia. W tym roku urodziło się zaledwie 195 dzieci. W tym samym czasie umarło 266 osób. W sumie w Zakopanem żyje 27 tysięcy 215 mieszkańców.

Te alarmujące dane o spadku ilości zakopiańczyków po raz kolejny skłoniły radnych do podjęcia dyskusji na temat uchwalenia tzw. miejskiego becikowego.

– W ten sposób nagrodzilibyśmy te matki, które podjęły trud urodzenia dziecka i te pary, które na posiadanie dzieci się zdecydowali – zaznacza radny Józef Figiel, pomysłodawca ustanowienia zakopiańskiego becikowego.

Jak dodaje, biorąc pod uwagę małą ilość rodzących się dzieci, finansowe wsparcie gminy dla młodych rodziców nie byłoby obciążeniem dla budżetu miasta.

– Na becikowe wydalibyśmy około stu tysięcy złotych. To nie jest wielka suma – zaznacza Figiel.

Nie wszystkim członkom rady ten pomysł przypadł do gustu. Leszek Dorula, radny Zakopanego zaznacza, że część tych środków, które w zamierzeniu miałyby służyć rodzicom, zostaną zmarnowane.

– Mówię tu na przykład o rodzinach patologicznych – zaznacza Dorula. – Lepiej jest wspierać rodziców w utrzymaniu dzieci i ich wychowaniu.

Mimo kontrowersji radni z Komisji Rodziny i Spraw Społecznych Rady Miasta Zakopane wystąpili – już po raz trzeci – do burmistrza z prośbą o zaplanowanie wydatków na gminne becikowe w przyszłorocznym budżecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *