Rachunek za kryzys i… targowa wytrwałość (z galerią zdjęć)

targbudNOWY TARG. Wadowicka Agencja „Promocja” po raz 19-ty zorganizowała w stolicy Podhala – od wieków handlem słynącej – Podhalańskie Targi Budownictwa, Ogrzewania i Wyposażenia Wnętrz. Są – jak zwykle – trzydniowe. W niedzielę zakończy je ogłoszenie wyników konkursów dla zwiedzających. A jutro (w sobotę) o godz. 12.00 – rozdanie „Złotych Ciupag”.

Na dobry początek zagrali wystawcom i gościom „Mali Śwarni” pod prymem Józefa Staszla, odśpiewując m.in. góralską wersję „Ody do radości” z tekstem własnego pomysłu. Błogosławieństwa (i dyspensy na wadowicki catering z kremówkami) udzielał bliski sąsiad lodowiska – ks. proboszcz Marian Wanat. Prócz burmistrza Marka Fryźlewicza, który XIX Targi oficjalnie otwierał, na inauguracji pojawili się m.in. starosta Krzysztof Faber, senator Stanisław Hodorowicz, spora grupa miejskich radnych, urzędników, przedsiębiorców, szefów miejskich instytucji.

Halę lodową wypełniają teraz stoiska ok. 80 wystawców – z Podhala, lecz również z Małopolski i ze Śląska. Jest to liczba porównywalna z poprzednimi edycjami Targów. Brakło tym razem wystawy branży motoryzacyjnej, ale zastąpiła ją ekspozycja kożusznicza – po raz pierwszy obecna na targach. Branża meblarska tym razem nie skorzystała z możliwości zaprezentowania swoich produktów.

W targowej ofercie królują oczywiście branża budowlana i instalacyjna. Nie brak jednak ociepleń, materiałów wykończeniowych, farb, lakierów, systemów monitoringu, projektów domostw, technicznych nowinek, innowacyjnych technologii. Obecność solarów, pomp ciepła i fotowoltaiki w szerokiem wyborze nadaje tegorocznej edycji charakter wyjątkowo „ekologiczny”. O technologicznym postępie świadczy fakt, że domowe systemy ogniw fotowoltaicznych mają już zdolność produkowania prądu. Domowe laboratorium do badania wody osiąga teraz standardy tradycyjnego laboratorium. Do nowinek promowanych na Targach trzeba zaliczyć kocioł, który sam oczyszcza się z popiołu czy farbę elewacyjną, pod wpływem deszczu też czyszczącą się samoczynnie. Produkt nie jest tani, ale czysty tynk – na lata.

Panie odwiedzające w tych dniach lodowisko na pewno zaciekawią: speedcook w przystępnej cenie rekomendowany przez Ewę Wachowicz, sokowirówka nie wymagająca żmudnego mycia, odkurzacze równocześnie myjące podłogę, wanny z hydromasażem, tytanowe naczynia, certyfikowane pasty do skór i kosmetyki na bazie naturalnych surowców.

Produkt dopiero wchodzący na rynek do np. kompozytowe pręty zbrojeniowe z włókna szklanego – ważą 2,5-krotnie mniej od stali, są 9-krotnie od niej wytrzymalsze, przy tym oporne magnetycznie, nie korodujące, nie przewodzące zimna tak jak stal. A tylko o 10 procent od niej droższe. Przy tym sprzedaje się je w kłębie, co znaczy, że ma odpadów przy cięciu na wymiar. Szkoda, ze Słowacy już wyprzedzili nas w produkcji tych zbrojeń przyszłości…
Nanotechnologia jest podstawą konstrukcji promienników podczerwieni, które można wtapiać w podłogi lub ściany, w ten sposób ogrzewając wnętrze. Ogrzewanie fazowe bazuje natomiast na płynie wrzącym w temperaturze 40 stopni, przy czym wydziela się duża ilość ciepła.

– Mimo porównywalnej z innymi latami liczby wystawców, ten rok jest chyba najtrudniejszy z minionych pięciu – mówi Wioletta Ochman, szefowa Agencji „Promocja” i organizatorka Podhalańskich Targów. – Firmy zaczynają dotkliwie odczuwać skutki kryzysu, m.in. w postaci zatorów płatniczych. Wyjątkowo łagodna zima najbardziej odbiła się na branży kotlarskiej, bo mrozy nie powodowały awarii i konieczności wymiany urządzeń grzewczych. Ale są też oczywiście firmy, które bardzo dobrze sobie radzą na niełatwym rynku.

Fot. Anna Szopińska

Tutaj – galeria zdjęć:

19-te Podhalańskie Targi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *