RABKA-ZDRÓJ. Po raz już kolejny w tym roku Marek Żołądek, podróżnik, himalaista i rabczanin opowiadał o swej eskapadzie, tym razem na dziewiczy szczyt Forgotten Peak w Himalajach. Zdobył go w sierpniu.
– Składam Panu serdeczne gratulacje za dokonanie pierwszego historycznego wejścia na dziewiczy szczyt „Forgotten Peak” w Himalajach – stwierdziła w oficjalnym adresie skierowanym do Marka Żołądka burmistrz Ewa Przybyło. – Równocześnie składam podziękowania za obecność naszego miasta w Pana podróżach i rozsławianie go na arenie międzynarodowej. Liczę, że flaga Rabki-Zdroju będzie towarzyszyła Panu w drodze do dalszych sukcesów w tak piękniej dyscyplinie. To właśnie ludzie, a nie same góry, stanowią o wartości alpinizmu i zdobywaniu kolejnych szczytów – dodała burmistrz.Szczyt Forgotten Peak leży w pobliżu indyjskiej doliny Miyar. To z niej w sierpniu tego roku międzynarodowy zespół alpinistów, w którym prócz Marka Żołądka znaleźli się Polak Michał Apollo i Philip Varley z Wielkiej Brytanii, wyszedł na Forgotten Peak, zdobyty po raz pierwszy w historii. Alpiniści wyszli na niego trasą wspinaczkową, zwaną bajkowo Never Ending Story. Warto jednak dodać, że była to już druga wyprawa Marka i Michała do doliny Miyar. Byli w niej w 2006 roku, zdobywając wówczas też dziewiczy szczyt Masala Peak.
Marek Żołądek jest absolwentem rabczańskiego II LO oraz geografii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Jest członkiem Klubu Wysokogórskiego Warszawa oraz Polskiego Towarzystwa Geograficznego, a także organizatorem wielu wyjazdów wspinaczkowo – trekkingowych m. in. w Himalaje, Alpy oraz do Afryki, Ameryki Południowej i Północnej. Zdobył on m. in. Kilimandżaro w Afryce i Aconcagua w Ameryce oraz Masala Peak w Azji. Uprawia wspinaczkę zimą i latem, zarówno lodową, jak i dry – tooling.
Marek Żołądek to także autor licznych prelekcji i artykułów o tematyce górskiej i podróżniczej, popularnonaukowej i naukowej. Zajmuje się też badaniami z dziedziny ochrony środowiska i glacjologii nad którymi opiekę merytoryczną sprawują: prof. Jan Lach i prof. Roman Malarz. Jest też autorem kilku nowych dróg wspinaczkowych w górach świata, m.in. zdobywca dziewiczego szczytu Himalajach – Masala Peak 5650 m n.p.m., – za który został nominowany do prestiżowej nagrody środowiska wspinaczkowego „Jedynka”. Od 2007 r. współpracuje z czasopismem Uniwersytetu Pedagogicznego „Konspekt”.
To nie pierwsza jego wspólna wyprawa w góry z Michałem Apollo. To wraz z nim w pierwszej połowie 2007 roku przez półtora miesiąca był w Afryce, gdzie zdobyli Kilimandżaro, zwiedzili też Kenię i Tanzanię. W drugiej połowie roku razem wyjechali do Ameryki, najpierw na Alaskę, gdzie chcieli zdobyć najwyższy szczyt Ameryki Północnej Mac Kinley, niestety przeszkodziła im pogoda. Z Alaski pojechali więc do Nowego Jorku, potem w góry Skaliste i do Kanady, a dalej do USA. Tam zwiedzali Newadę, Kalifornię i Arizonę. Ze Stanów ruszyli do Chile i do Ameryki Południowej. Kilka dni spędzili nad Pacyfikiem, a później pojechali do Argentyny, gdzie zdobyli najwyższy szczyt – Aconcaguę. Stamtąd wrócili do Chile. Podróżnicy pojechali też do Patagonii, do Ziemi Ognistej i w końcu przez Santiago udali się do Kalifornii, by stamtąd wrócić do domu.
Z kolei w ubiegłym roku Marek Żołądek był sam w Nowej Zelandii, wyspiarskim kraju lodowców, egzotycznej przyrody i niezwykłych plenerów. Warto dodać, że Nowa Zelandia, ze względu na niezwykłość przyrody, jest miejscem, w którym kręcono zdjęcia m. in. do filmu „Władca pierścieni” oraz ojczyzna Edmunda Hillarego, który jako pierwszy człowiek wraz z Szerpą Tenzing Norgay w 1953 r. zdobył Mount Everest.
Warto przypomnieć, że Marek Żołądek tym roku stanął też już na najwyższym szczycie Hawajów – wulkanie Mauna Kea (4205 m npm).
Zdjęcia Jan Ciepliński