PIŁKA NOŻNA. Miniony weekend upłynął pod znakiem meczów sparingowych z udziałem czwarto i piąto ligowych
Jarmuta Szczawnica – Lubań Maniowy 2:0 (2:0)
Bramki: J. Pietrzak, Talarczyk.
Jarmuta: I połowa: Borzęcki – Kozielec, Bobak, Ojrzanowski, Piszczek – Talarczyk, Gołdyn, Mlak, Kuziel, J. Pietrzak – Mrówka. II połowa: Borzęcki – Ł. Wiercioch, Noworolnik, Ojrzanowski (60 Błażusiak), Jasiurkowski – Piszczek, M. Pietrzak, Bobak, J. Pietrzak, W. Wiercioch – Folwarski.
Lubań: Jucha – Jazgar, D. Firek, Górecki, Kasica – Migacz, Jandura, M. Firek, Kołodziej, Noworolnik – Kurnyta oraz Zagata, Gorlicki, Ziemianek.
Wynik ustalony został do przerwy. Najpierw po podaniu od Kamila Kuziela do bramki Lubania trafił Jacek Pietrzak, a następnie po prostopadłym podaniu od Talarczyka w pojedynek sam na sam z bramkarzem Lubania wygrał Kuziel.
– To był pierwszy nas sparing. Możemy być zadowoleni i z wyniki i z samej gry, choć nie ustrzegliśmy się błędów. Założenie było takie by jak najdłużej utrzymywać się przy piłce i nawet nieźle nam to wychodziło – ocenił Jacek Pietrzak, grający trener Jarmuty w szeregach której zadebiutowali Marcin Bobak i Marcin Folwarski.
– Gole traciliśmy po błędach, które na tym etapie nie mają prawa się przytrafiać. Z drugiej strony lepiej że przytrafiają nam się one w sparingach. Mamy czas by je wyeliminować. Sami też stworzyliśmy sobie kilka niezłych okazji bramkowych, ale szwankowało przede wszystkim ostatnie podanie. Wciąż mamy też braki kadrowe. Szanse dostają młodzi zawodnicy, dla których jest to okazja udowodnić że zasługują na to by brać ich pod uwagę w meczach ligowych – podkreślił szkoleniowiec Lubania, Łukasz Biernacki.
LKS Szaflary – Dunajec Ostrowsko 1:0 (0:0)
Bramka: Rusnak.
Szaflary: Kowalczuk (46 Zhuk) – Lach, Cudzich, Mularek, Bierówka – Bibro, P. Kamiński, Gruszka, Jarząbek, Zięba – Rusnak.
LKS Szaflary – Uście Gorlickie 1:2 (0:1)
Bramka: J. Gałdyn.
Szaflary: Kowalczuk (46 Zhuk) – Zięba, Strama, M. Kantor, K. Kantor – Bierówka, Kot, J. Gałdyn, F. Kamiński, P. Kamiński – Dudzik oraz Gruszka.
Ozdobą meczu z Uściem było honorowe trafienie dla Szaflar, które efektowną przewrotką zdobył Jan Gałdyn.
– Oba mecz potraktowaliśmy jako formę mocniejszego treningu. Różne było momenty w naszej grze. Dobre, przeplatały się z gorszymi. Troszkę słabiej funkcjonował nam środek pola, zwłaszcza w meczu z Ujściem. Mamy jeszcze trochę czasu na zgranie poszczególnych formacji – powiedział trener Szaflar, Tomasz Ligudziński.
GALERIA Z MECZU SZAFLARY – UŚCIE
W meczu z Dunajcem w szeregach Szaflar sprawdzani byli m.in. Marcin Cudzich oraz Tomasz Lach, a w meczu przeciwko drużynie z Ujścia po raz pierwszy zagrał były gracz młodzieżowych drużyn Górnika Zabrze, Kamil Kot.
KS Zakopane – Wiatr Ludźmierz 4:2 (2:2)
Bramki: Grela dwie, Kasperczyk, testowany – Krugiołka, Karwaczka.
KSZ: Dziedzic- Stalmach, Stopka, Bogdanowicz, Nowobilski- Chrobak, Drabik, Kurnyta, Ogiela- Kasperczyk, Grela oraz trzech testowanych.
Wiatr: Styrczula (46 Kraus) – Strama, Karwaczka, Fryźlewicz, R. Panek – Jabłoński, Krugiołka, P. Pałka, A. Pałka – Kasowski, Sipiora. Grali ponadto: Targosz, Kulak, Jaworski