NOWY TARG. Chęć administrowania Strefą Płatnego Parkowania w Nowym zgłosiły cztery firmy. Przetarg na razie nie został rozstrzygnięty. Miasto waha się, czy opłacalne będzie wybieranie administratora na warunkach zgłoszonych przez te cztery podmioty. Tymczasem i jeden z radnych zmienił zdanie w sprawie Strefy.
– Trwa ocena ofert – mówi burmistrz Marek Fryźlewicz. – Trudno jeszcze powiedzieć, czy przetarg będzie rozstrzygnięty, czy powtarzany. Kwoty zaproponowane przez oferentów wskazują, że zimą do Strefy trzeba by dopłacać. Trudno nam się porównywać z innymi miastami, bo nie ma żadnego, które by w takim zakresie jak Nowy Targ prowadziło wywózkę śniegu. Kraków np. nie miał problemu ze śniegiem przez kilka lat. Na pewno jednak nie przyjmiemy rozwiązania, w którym miasto musiałoby do Strefy dopłacać. Z drugiej strony – wprowadzenie Strefy to nie miał być sposób na zarabianie, tylko na udrożnienie ulic w centrum.
Równocześnie ze spodziewanym finałem przetargu na administratora Strefy radny Grzegorz Watycha skierował do burmistrza „interpelację”, wnioskując o wycofanie się miasta z planów utworzenia w mieście SPP.
Czas złożenia tego pisemnego wniosku może dziwić, gdyż projekt Strefy wypracowywany był na komisjach Rady Miasta – głównie na komisjach komunalnej i budżetowej – długo, bo przez blisko półtora roku. Do pierwotnego projektu wprowadzono wiele poprawek i korekt, m.in. tę by SPP nie obowiązywała w soboty – dla zachęcenia zmotoryzowanych do robienia zakupów w rynku.
Po długich sporach, w styczniu br., zdecydowaną większością głosów Rada Strefę uchwaliła.
O tym fakcie, zasięgu SPP, zasadach jej funkcjonowania i stawkach pisaliśmy tutaj:
Teraz jednak radny Grzegorz Watycha stwierdza, że podniesienie wtedy ręki za Strefą było pomyłką i postanowił za nią wyborców przeprosić. Zmianę swojego stanowiska w sprawie Strefy tłumaczy tak:
– Wiele osób w ostatnim czasie wyraża głośne niezadowolenie z tego projektu. Im bliżej wprowadzenia SPP, tym więcej słychać głosów sprzeciwu i to głównie przedsiębiorców. Pewnie zapowiedzi budowy centrów handlowych dodatkowo dolały oliwy do ognia. Ale jest jeszcze jeden aspekt dla którego postanowiłem zabrać w sprawie głos. Otóż, patrząc na ceny zaoferowane w przetargu, w najlepszym przypadku stanowiłyby one ledwie 21 procent dochodów ze Strefy. Tyle wpływałoby do kasy miasta, resztę zainkasuje operator SPP. A chyba nie po to mamy tworzyć Strefę, żeby mieszkańcy sfinansowali wykreowane przez nas przedsięwzięcie, na którym zarobi ktoś inny.
Założeniem SPP było wszakże, aby ze strony miasta pozostała ona działaniem bezinwestycyjnym. Koszt zakupu i montażu urządzeń, a potem bieżącej obsługi Strefy oraz letniego i zimowego sprzątania miał ponosić przyszły administrator.
Posiedzenie Rady Miasta jest planowane na 23 czerwca. Zapewne wtedy wystąpienie radnego w sprawie Strefy zostanie rozpatrzone.
A pełna jego treść – poniżej.
INTERPELACJA
w sprawie wycofania się z planów wprowadzenia Strefy Płatnego Parkowania w Nowym Targu
Szanowny Panie Burmistrzu, w związku z trwającym postępowaniem przetargowym na zorganizowanie, wdrożenie i administrowanie strefą płatnego parkowania na drogach publicznych na terenie miasta Nowy Targ zwracam się do Pana z wnioskiem o unieważnienie w/w postępowania i podjęcie odpowiednich działań w celu definitywnego wycofania się z planów wprowadzenia powyższej strefy.
Przez ostatnie miesiące miałem okazję przeprowadzić wiele rozmów z mieszkańcami naszego miasta, zarówno z tymi, którzy w obrębie planowanej strefy zamieszkują oraz prowadzą działalność gospodarczą, jak i też z tymi, którzy odwiedzają centrum miasta
w celach zakupowych i w zdecydowanej większości otrzymywałem bardzo krytyczne uwagi w tej sprawie.
Faktem jest, że jako radny głosowałem za wprowadzeniem Strefy Płatnego Parkowania i dziś muszę przyznać, że bardzo się w tej kwestii pomyliłem, za co mieszkańców Nowego Targu, którzy powierzyli mi mandat zaufania – przepraszam.
Od samego początku przy planowaniu wprowadzenia tej Strefy popełnionych zostało bardzo dużo błędów. Doskonale Pan pamięta, ile ich popełniła sama firma Stadtraum, opracowująca na zlecenie Urzędu Miasta koncepcję SPP, co wytykaliśmy na posiedzeniach komisji. Firma ta ma swoją siedzibę gdzieś w okolicach Poznania i moim zdaniem nie dołożyła należytej staranności w rozeznaniu lokalnych uwarunkowań Nowego Targu, przez co w opracowaniu znalazło się tyle błędów i wyciągnięto ostatecznie tak dużo błędnych wniosków. Aktualnie, znając już ceny zaoferowane w przetargu jestem przekonany, że firma Stadtraum przygotowując koncepcję strefy dążyła wyłącznie do maksymalizacji zysków przyszłego administratora SPP kosztem mieszkańców i przedsiębiorców naszego miasta. Wadliwie przygotowana koncepcja SPP oraz brak rzetelnie prowadzonej konsultacji społecznej spowodowały, że Radni otrzymali nierzeczywisty obraz skutków społecznych i finansowych wprowadzenia SPP.
Dziś z całym przekonaniem stwierdzam, że uruchomienie Strefy Płatnego Parkowania, doprowadzi do sytuacji, w której mieszkańcy nie tylko Nowego Targu, ale i też okolicznych miejscowości zaprzestaną przyjeżdżać do sklepów i zakładów usługowych w centrum Nowego Targu. Już teraz supermarkety położone na obrzeżach miasta są mocno oblegane, a po wprowadzeniu strefy tym bardziej każdy kierowca będzie omijał centrum Nowego Targu, między innymi z powodu, że w tamtych lokalizacjach nie są pobierane opłaty za parkowanie. W konsekwencji doprowadzi to do bankructwa lokalnych przedsiębiorców i powiększy bezrobocie na terenie naszego miasta. Wprowadzenie w życie tej Strefy, przy zapowiadanej budowie kolejnych centrów handlowych, pogłębi tylko proces degradacji miasta. Zaproponowany system opłat okazuje się bowiem w rzeczywistości swoistym „parapodatkiem” sięgającym bardzo głęboko do kieszeni mieszkańców.
W procesie wprowadzania SPP zapominano całkowicie o koszcie, jaki za to zapłacą mieszkańcy, przedsiębiorcy, a ostatecznie nasz samorząd, kiedy zniszczymy życie społeczne i gospodarcze w centrum miasta. Panie Burmistrzu, dobry gospodarz nie może do takiej sytuacji dopuścić! Nikt nam tego w przyszłości nie daruje.
Jestem pewien, że można wypracować rozwiązania, które rozwiążą problem parkowania w centrum Nowego Targu, a nie będą miały tak negatywnych skutków dla mieszkańców.
Mając na uwadze przedstawione powyżej zastrzeżenia i to, że zdecydowana większość mieszkańców i przedsiębiorców naszego miasta jest tak krytycznie nastawiona do organizacji Strefy w tym kształcie, wnoszę o unieważnienie prowadzonego postępowania i podjęcie w trybie pilnym niezbędnych działań w celu wycofania się z wprowadzenia jej w naszym mieście.
A im Strefy nie potrzeba…
Fot. Anna Szopińska