HOKEJ. Kolejną srogą, ale cenną w perspektywie rozwoju, lekcję gry dostali w spotkaniu sparingowym z Comarch Cracovią Kraków, hokeiści MMKS Podhala Nowy Targ. „Szarotki” na własnym lodowisku uległy aktualnym mistrzom Polski 3:8.
Hokeiści z Krakowa szybko zyskali kontrolę nad meczem, co przełożyło się na gole, które głównie wynikały z ładnych, indywidualnych akcji poszczególnych graczy „Pasów” bądź też błędów w defensywie nowotarżan. Szwankowała przewidywalność zagrań przeciwnika i asekuracja partnera. Znacznie lepiej gospodarze prezentowali się w ofensywie. W 17 min wreszcie przełamali swoją niemoc strzelecką, jaka dopadła ich we wcześniejszych spotkaniach w Jastrzębiu i Tychach. Po ładnej akcji pierwszej formacji i wymianie podań między Damianem Zarotyńskim, a Mateuszem Michalskim ten drugi wpisał się na listę strzelców. Niewiele zabrakło również Mateuszowi Wojdyle, po którego strzale krążek odbił od słupka.
Tercja druga to znów początkowy napór gości i trzy z rzędu ich trafienia. Szczególnie we znaki obronie Podhala, dała się pierwsza formacja Cracovii. Dwukrotnie Sebastian Kowalówka i raz Aron Chmielewski znajdowali sposób na pokonanie Bartłomieja Niesłuchowskiego. W 37 min wreszcie odrobinę radości mieli i nowotarżanie. Grając w liczebnym osłabieniu M. Michalski wyprowadził szybki kontratak, dograł do Kaspra Bryniczki, który ładnym strzałem z backhandu umieścił krążek tuż pod poprzeczką.
Ostatnie 20 minut wyrównane, a nawet z momentami przewagi gospodarzy. Tercja zakończyła się remisem 1:1. Na gola Damiana Tomasika zdobytego strzałem z linii niebieskiej, odpowiedział 93 sekundy później Michał Piotrowski.
– Potwierdziło się po raz kolejny, że mamy problem przede wszystkim w defensywie. To nasza największa na dziś bolączka. Zdecydowanie za łatwo tracimy gole. Wynika to głównie z braku agresywności pod własną bramką czy przegrywanych pojedynków jeden na jeden. Nie jesteśmy w stanie wybić krążka w zamieszaniu. Tracimy w ten sposób pierwszego, za moment drugiego gola i praktycznie jest po meczu. Zadowolonym myślę, można być z kolei z gry w ataku. Tam to już wygląda całkiem nieźle. Dziś bardzo fajnie, zwłaszcza w tercji trzeciej prezentował się czwarty atak, niewiele ustępował mu trzeci – ocenił trener Podhala, Marek Ziętara.
– Nie da się ukryć, że źle wyglądamy w defensywie. Przede wszystkim jest to skutek tego, że nie realizujemy tego co wymaga od nas trener. Nie wiem z czego to się bierze, że przychodzi moment w meczu, że nagle przytrafia się na jeden, drugi prosty błąd i to od razu odbija się na wyniku. Musimy to koniecznie wyeliminować w lidze. Czeka nas naprawdę ciężki sezon, ale mimo tych nie za ciekawych wyników spotkań sparingowych, wierzę, że sprawimy kilka niespodzianek. Przy takiej ilości młodych zawodników jaką mamy obecnie w kadrze, naszym atutem musi być przede wszystkim ambicja, wola walki i gonienie do upadłego – stwierdził obrońca „Szarotek” Sebastian Łabuz.
Pod dużym znakiem zapytania stoi niedzielne spotkanie sparingowe z drużyną KTH 1928 Krynica czyli popularnym „Dream Teamem”, które miało być jedną z części pikniku hokejowego jaki przez cały dzień odbywał się będzie przed Miejską Halą Lodową. Powód? Problemy finansowo-organizacyjne klubu z Krynicy. W kuluarach mówi się o buncie zawodników, którzy mają już dosyć obietnic bez pokrycia.
MMKS Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia Kraków 3:8 (1:4, 1:3, 1:1)
0:1 Dvorak 6:59, 0:2 Piotrowski (Laszkiewicz) 10:20, 0:3 S. Kowalówka 12:51, 0:4 Laszkiewicz (Piotrowski) 15:19, 1:4 M. Michalski (Zarotyński) 16:38, 1:5 S. Kowalówka (Zieliński, Chmielewski) 22:29, 1:6 Chmielewski (S. Kowalówka, Kozłowski) 29:53, 1:7 S. Kowalówka (Słaboń, A. Kowalówka) 31:08, 2:7 Bryniczka (M. Michalski) 36:28, 3:7 Tomasik (Olchawski, Szumal) 46:23, 3:8 Piotrowski (Dvorak, Laszkiewicz) 47:58. Sędziował Przemysław Kępa z Nowego Targu. Kary: 8-16 min. Widzów: 200
Podhale: Niesłuchowski – Łabuz, Mrugała, M. Michalski, K. Bryniczka, Zarotyński – Landowski, K. Kapica, Ziętara, D. Kapica, P. Kmiecik – Gaczoł, Tomasik, M. Michalski, Wronka, M. Kmiecik –Wojdyła, Szumal, Wielkiewicz, Stypuła, Olchawski.
Cracovia: Kulig (od 41 min R. Kowalówka) – A. Kowalówka, Witowski, Chmielewski, Słaboń, S. Kowalówka – Zvatora, Kłys, Piotrowski, Dvorak, Laszkiewicz – Galant, Dąbkowski, Cieślicki, Rutkowski, Wiśniewski oraz Zieliński, Sznotala, Kozłowski.