PODHALE. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wręczył w piątek Zbigniewowi Paliwodzie ps. „Jur” Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski nadany postanowieniem z dnia 6 listopada 2015 r. za wybitne zasługi w działalności na rzecz środowisk kombatanckich oraz za pielęgnowanie pamięci o najnowszej historii Polski.
Mjr Zbigniew Paliwoda, ps. „Jur” był żołnierzem Armii Krajowej i partyzantem 6. krakowskiej kompanii dowodzonej przez Jana Janusza ps. „Siekiera” należącej do Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” mjr Józefa Kurasia „Ognia”. Jest jednym z ostatnich żyjących uczestników akcji rozbicia więzienia św. Michała w Krakowie 18 sierpnia 1946 r. Bez oddania jednego strzału w biały dzień w centrum Krakowa uwolniono 64 więźniów. Za działalność niepodległościową został skazany wyrokiem sądu na karę kilku lat więzienia. Walkę w podziemiu niepodległościowym podjął jako chłopiec nie mając ukończonych 18 lat. Przebywał na Podhalu jako pracownik SOK – u w Zakopanem, współpracując z mjr „Ogniem”, z którym miał również kontakty osobiste.
Po 1989 r. zajmował się sprawami kombatantów z okresu I i II Konspiracji. Bierze udział w spotkaniach z młodzieżą, obejmuje honorowy patronat nad licznymi uroczystościami patriotycznymi i rajdami poświęconymi Żołnierzom Wyklętym. Występuje w filmie „My, Ogniowe dzieci…” / 1996 r. reż. Tadeusz Pawlicki, konsultacja historyczna Ryszard Terlecki, Maciej Korkuć/ We wrześniu 2015 r. na festiwalu filmowym w Gdyni został nagrodzony Sygnetem Niepodległości. Jak powiedział Pan Zbigniew ”jako jeden z niewielu już żyjących Ludzi Ognia doczekałem się tak zaszczytnego odznaczenia jakim jest Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski wręczony w moim własnym domu przez samego Prezydenta R P Pana Andrzeja Dudę”.
Z relacji mjr Zbigniewa Paliwody przekazanej telefonicznie chwilę po spotkaniu z Panem Prezydentem w dn. 5 listopada 2016 r.:
<< Bezpośrednio po 6 listopada 2015 r. wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki telefonicznie powiadomił mnie ,że zostałem zaproszony przez prezydenta w dniu 1 listopada z okazji Święta Niepodległości do Warszawie na godz. 900. Przypadł mi zaszczyt odebrania z rąk Prezydenta RP Andrzeja Dudy Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. Stan zdrowia nie pozwalał mi na osobiste odebranie tak zaszczytnego odznaczenia. Dopiero po upływie paru miesięcy wizytę złożyli mi przedstawiciele Kancelarii Prezydenta i w środę dowiedziałem się, że pan Prezydent z małżonką przyjedzie w piątek aby osobiście wręczyć mi Krzyż Komandorski. Było to dla mnie niezwykle miłe zaskoczenie. Nigdy nie pomyślałem aby najważniejszy człowiek w Polsce, głowa Państwa Polskiego odwiedziła prywatnie mój dom. Przecież za czasów innych rządów komunistycznych inny „prezydent” podania o ułaskawienie takich jak ja żołnierzy AK i partyzantów mjr „Ognia” odrzucał, co najczęściej było równoznaczne z karą śmierci. Teraz za moje patriotyczne czyny za, które tamta władza posadziła mnie w więzieniu na kilka lat, teraz za te same czyny prawdziwy Polak Pan Prezydent Andrzej Duda odznacza mnie osobiście w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Przyjąłem ten order w swoim imieniu ale uważam, że takie odznaczenie należy się pośmiertnie każdemu mojemu koledze i wszystkim partyzantom mjr Józefa Kurasia „Ognia” walczącym z dwoma okupantami o wolną i niepodległą Polskę.
W spotkaniu brała udział moja żona Małgosia, syn Wojtek z żoną i dwoma wnukami.
Spotkanie przy herbacie trwało od godz. 15oo do 1625. Rozmawialiśmy o czasach partyzanckich, akcji na więzienie Św. Michała. Przedstawiłem dokumenty z czasów swojej konspiracyjnej działalności jak również nominacje na stopień majora. Pan Prezydent w skupieniu słuchał, przeglądał dokumenty zadawał pytania. Dużo mówiliśmy o mjr Józefie Kurasiu „Ogniu” nadmieniłem z żalem zadając pytanie czy nie ma organizacji i ludzi którzy by mogli odznaczyć mjr Józefa Kurasia „Ognia” za jego działalność. Rozmawialiśmy o moim życiu i mojej rodzinie a 9 letni wnuk zadawały pytania na, które pan Prezydent cierpliwie i uprzejmie odpowiadał. Porozmawiał z moją żoną Małgosią, miał czas aby wymienić poglądy z moim synem Wojtkiem i jego żoną. Pożaliłem się na włodarzy miasta Krakowa, że nigdy nie pamiętali i nadal nie pamiętają o rocznicy i tablicy poświęconej partyzantom biorącym udział w rozbiciu więzienia Św. Michała z których większość poległa w walce z wrogiem lub otrzymali kary śmierci. Okazało się że pan Prezydent doskonale orientuje się i zna poruszane zagadnienia historii i konspiracji polskiego podziemia niepodległościowego na terenie Podhala i Małopolski. Najbardziej wzruszającym momentem wizyty to podziękowanie przy wręczaniu orderu kiedy to przytulił mnie, potem powiesił mi order na szyi podał rękę i jeszcze raz przytulił mnie szczerze i serdecznie. Podczas pożegnania podał wszystkim rękę mówiąc do mnie po raz kolejny, że naprawdę cieszy się z tej wizyty. Wrażenie serdeczności i prawdziwie nieudawanej uprzejmości odczułem ja i moja rodzina podczas półtora godzinnej wizyty pana Prezydenta w naszym rodzinnym domu >>
Po latach życia z piętnem bandytów Żołnierze Wyklęci tacy jak Zbigniew Paliwoda „Jur” są teraz doceniani przez Polaków zwłaszcza młodzież, jak również przez samego prezydenta.
Na zakończenie naszej rozmowy ze wzruszeniem mjr Zbigniew Paliwoda powiedział „ jak prezydent wyszedł i wszyscy wyjechali, zapadła cisza, zrobiło mi się naprawdę smutno, że to wszystko jest i tak za późno, bo inni tego nie doczekali”.
http://www.prezydent.pl/aktualnosci/ordery-i-odznaczenia/art,25,prezydent-odznaczyl-ostatniego-zolnierza-oddzialu-ognia.html
Czytaj więcej: www.ludzieognia.rabka-net.pl – Relacje Ludzi Ognia
PGRH ZP „Błyskawica”
67 ROCZNICA OSTATNIEJ WALKI I ŚMIERCI MAJORA JÓZEFA KRASIA
,, ORŁA” ,,OGNIA I JEGO LUDZI.
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych .
1 marzec 2014 r. Waksmund