POWIAT TATRZAŃSKI. Prawo i Sprawiedliwość ostro sprzeciwia się sprzedaży Polskich Kolei Linowych. Działacze tej partii z terenu Podhala zwrócili się w Kuźnicach do premiera Donalda Tuska, aby wstrzymał on sprzedaż PKL-u. Uważają oni, że nie można wystawiać na sprzedaż przedsiębiorstwa, które przynosi 10 milionów zysku rocznie.
W Kuźnicach
przy dolnej stacji kolei linowej na Kasprowy Wierch zebrali się posłowie Prawa i Sprawiedliwości, samorządowcy oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych.
Andrzej Adamczyk – poseł PiS, pokazał list, który w tej sprawie przekazany zostanie premierowi. Obok niego pojawiła się Anna Paluch – posłanka reprezentująca w Sejmie Podhale. Dla parlamentarzystki z Krościenka to, co robi rząd, jest czymś bardzo szkodliwym.
– Polskie Koleje Linowe mają ogromne znaczenie w możliwości świadczenia usług przez podhalańską branżę turystyczną – mówi posłanka Anna Paluch. – To, co robi rząd Donalda Tuska, sprzedając Polskie Koleje Linowe, to jest coś bardzo szkodliwego. Nie można pozbywać się firmy, która ma takie znaczenie dla tego region, jednocześnie biorąc pod uwagę, że przynosi ona 10 milionów zysku rocznie.
Według działaczy PiS, Polskie Koleje Linowe to symbol polskich Tatr. Spółka PKL S.A. z siedzibą w Zakopanem dysponuje majątkiem w skład którego wchodzą: 9 kolei linowych, 7 wyciągów narciarskich, 5 zjeżdżalni i 100 ha tras narciarskich. Przewozi rocznie 6 mln pasażerów. Sytuacja ekonomiczna PKL jest dobra. W 2007 roku przeprowadzono zasadniczy remont kolei na Kasprowy Wierch, co istotnie podniosło rentowność spółki, która w 2011 wyniosła 25 procent.
Teraz, po zgłoszeniu się aż 12 podmiotów chętnych do nabycia 100 procent akcji PKL S.A., spółka-matka, czyli PKP S.A. konstruuje właśnie tzw. krótką listę oferentów, z którymi następnie podejmie negocjacje. Prywatyzacja polegać będzie na zbyciu majątku, który może trafić w ręce zagranicznego inwestora.
„W Małopolsce trwa dyskusja na temat możliwości przeprowadzenia Olimpiady Zimowej. Wspieramy ten pomysł. Jednak poza deklaracjami rządu nie widzimy działań mających na celu poprawę infrastruktury, dziedziny kluczowej dla powodzenia projektu. Odnosimy wręcz wrażenie, że nasz region jest traktowany po macoszemu. Na niezbędne inwestycje rząd nie daje pieniędzy. Co więcej, małopolskie przedsiębiorstwa stają się przysłowiowymi srebrami rodowymi, które Pański rząd wyprzedaje, aby spłacać długi, które zaciągnął swą nieodpowiedzialną polityką. Z przykrością i zdziwieniem obserwujemy ten niepokojący proces” – czytamy w apelu do premiera Tuska
Projekt przekazania Polskich Kolei Linowych S.A. samorządowi województwa małopolskiego poparli obecni na konferencji radni PiS małopolskiego Sejmiku Województwa – Jan Hamerski, były starosta nowotarski, oraz Grzegorz Biedroń, który przypomniał, że małopolski Sejmik, jednogłośnie przyjął w tej sprawie rezolucję. Piotr Zacharko – przewodniczący Rady Miasta Zakopanego, zwrócił uwagę na wartość symboliczną i historyczna przedsiębiorstwa, natomiast Piotr Bąk – prezes Klubu im. Wł. Zamojskiego, były burmistrz Zakopanego, mówił o licznych protestach mieszkańców i naukowców, którzy uważają, że sprzedaż PKL jest niezgodna z prawem, bo mówi ono, że parki narodowe – a majątek PKL leży na terenach Tatrzańskiego Parku Narodowego – mają być kontrolowane przez podmioty publiczne.