POWIAT NOWOTARSKI. Dziś nad ranem wybuchł pożar w fabryce armatek śnieżnych w Maniowach. Wstępnie straty oszocowano na 600 tysięcy złotych. Na szczęście nikt z ludzi nie ucierpiał.
Pożar wybuchł tuż przed czwartą rano. Strażacy zgłoszenie przyjęli o godzinie 3.58. Na miejscu interweniowali strażacy OSP i JRG. – W sumie na miejscu było 5 zastępów straży OSP: dwa z Maniów i po jednym z Dębna, Kluszkowiec, Mizernej i jeden zastęp JRG z Nowego Targu – wyjaśnia oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej .
Pożar został zakwalifikowany, jako mały. W sumie spłonęły dwa samochody i dwie armatki śnieżne. Najprawdopodobniej przyczyną pożaru było zwarcie istalacji elektrycznje w samochodach.