TRIAL MOTOROWY. W francuskiej miejscowości La Chatre odbyły się w minionym tygodniu Drużynowe Mistrzostwa Świata. W gronie 22 reprezentacji byli i Polacy w składzie z nowotarżanami: braćmi Jakubem i Michałem Łukaszczykami, Rafałem Luberdą i Oskarem Kaczmarczykiem.
Ostatecznie biało-czerwoni w klasie International (jechało w niej 17 ekip, 5 najwyżej sklasyfikowanych rywalizowało w grupie Top) zajęli miejsce 11. Tym samym powtórzyli wynik sprzed roku.
– To nie znaczy, że nie robimy postępu. Tyle, że nie tylko my ostro trenujemy. Poziom idzie w górę i to było widać na tych mistrzostwach. W zasięgu było 10 miejsce. Przegraliśmy je z reprezentacją Nowej Zelandii 19 punktami. Jestem jednak sporym optymistą co do naszej przyszłości. Mamy młodą, perspektywiczną drużynę. W porównaniu z zeszłym rokiem brakowało u nas Gabrysia Marcinowa, który odmówił udziału. Na jego miejsce wskoczyłem ja. Wiele jednak nie pomogłem. Na 7 odcinku pierwszej pętli przy stromym zjeździe upadłem i było podejrzenie złamania nadgarstka. Na szczęście okazało się, że to tylko zwichnięcie. Kontynuować jazdy już nie byłem w stanie. Odmówiłem jednak wizyty w szpitalu. Chciałem być i pomagać chłopakom na trasie – ocenia Luberda, który pełnił również rolę trenera Polaków.
Zawodnicy mieli do pokonania dwukrotnie trasę o długości 15 kilometrów, na której usytuowanych był 18 odcinków, z czego tylko 2 były sztuczne, a reszta znajdowała się w terenie. Warunki pogodowe były bardzo zmienne.
– Przyznam, że odkąd od 1994 roku jeżdżę na Mistrzostwa to z taką skalą trudności jeszcze się nie spotkałem. Wystarczy zaznaczyć, że organizatorzy po tym jak w przeddzień zawodów sami zawodnicy po zapoznaniu się z trasą mieli do niej sporo uwag, zmienili aż pięć odcinków. To zdarzyło się bodajże pierwszy raz w historii. Większych zastrzeżeń jednak do organizatorów mieć nie można. Wszystko było przygotowane do perfekcji – przyznał Luberda.
W klasie International najlepsi okazali się reprezentanci Niemiec, drugie miejsce przypadło Czechom a trzecie USA. W prestiżowej klasie Top po raz 10 z rzędu równych sobie nie mieli Hiszpanie, których przewaga nad sklasyfikowanymi na drugiej pozycji Brytyjczykami wyniosła 89 punktów (!). Na trzecim miejsca podium znaleźli się Francuzi.
——
Z kolei w minioną niedzielę w miejscowości Rogoźnik koło. Piekar Śląskich odbyła się ostatnia runda Mistrzostw Strefy Zachodnio-Pomorskiej. Równych sobie nie mieli w niej zawodnicy AMK Gorce Nowy Targ. W najmocniejszej grupie A wygrał Michał Łukaszczyk, drugi był Gabriel Marcinów a trzeci Jakub Łukaszczyk.