NOWY TARG. Dziś po południu, między miastem a PHU Potoczak Stanisława Potoczaka ze Skawy, zostało podpisane porozumienie w sprawie dokończenia budowy krytej pływalni. Prócz tej dobrej wiadomości jest i gorsza: deklarowany wcześniej przez trzeciego konsorcjanta termin sfinalizowania inwestycji końcem października jest nierealny. Wykonawca widzi możliwość oddania basenu dopiero w lutym 2014 r.
Przypomnijmy, że pierwotny termin minął przed miesiącem.
By można było dzisiaj podpisać porozumienie z trzecim konsorcjantem, który – po zejściu z budowy głównego wykonawcy, konsorcjum Alpine Construction – termin sesji Rady Miasta przyspieszono o trzy dni. Akt prawny musiała bowiem poprzedzić uchwała o zmianach budżetowych: konieczne było przesunięcie przeznaczonej na dokończenie pływalni kwoty 5 milionów zł na przyszły rok. W tym roku firma wezwana przez miasto do wzięcia odpowiedzialności za budowę nie zdąży wystawić faktur, a już zapewne nie na milion zł. A to grozi utratą państwowej dotacji w takiej właśnie kwocie, choć – jak deklarował skarbnik, Łukasz Dłubacz, miasto dołoży starań, by tak się nie stało.
Gdy po wcześniejszych rozmowach z miastem Stanisław Potoczak deklarował październikowy termin ukończenia budowy, widział taką techniczną możliwość, ale nie miał jeszcze pełnego rozeznania w stanie inwestycji.
Teraz wiadomo, że na przesuniecie finału o kolejnych kilka miesięcy wpływ mają głównie dostawy, które trzeba wznowić i czekać na dostarczenie urządzeń.
Zostaje ponadto problem firm podwykonawczych, którym firma Alpine Construction nie wypłaciła należności. W tej kwestii przyjęto generalną zasadę: konsorcjant, czyli firma PHU Potoczak, ponosi solidarną odpowiedzialność za całą budowę, natomiast miasto solidarnie, według kodeksu cywilnego, odpowiada za płatności.
– Musimy zapłacić, choćby dubeltowo, potem mogą być roszczenia w stosunku do konsorcjantów – mówi Adam Sojka, naczelnik wydziału inwestycji w Urzędzie Miasta. – Wkroczą prawnicy i jakoś z tego wyjdziemy, choć może nie tak szybko…
Jedno spotkanie w gronie: podwykonawcy, konsorcjant i przedstawiciele miasta, już się odbyło. Podwykonawcy mają zgłosić swoje wierzytelności do końca sierpnia. De facto już to zrobili, lecz podali kwoty po części nie potwierdzone jeszcze dokumentami. Są wątpliwości i miasto – z pomocą służb prawnych – będzie weryfikować te sumy, sprawdzać dokumenty.
Podwykonawcy czyją się oszukani przez Alpine Construction i już wcześniej były takie zgłoszenia. Ale prace zostaną wznowione.
– Zakładamy, że od jutra budowa basenu znów ruszy – dodaje naczelnik Sojka.