HOKEJ. Dużą niespodziankę sprawili hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ, którzy w inaugurującej oficjalnie nowy sezon pierwszej kolejce spotkań Polskiej Hokej Ligi pokonali w Jastrzębiu jednego z głównych kandydatów do mistrzostwa Polski, drużynę JKH. Tym samym „Szarotki” w pełnił zrehabilitowały się za wysoką porażkę sprzed kilku dni w Sanoku.
Znakomity był początek w wykonaniu „Szarotek”, które zaczęły spotkanie bardzo ofensywnie, bez żadnego respektu dla faworyzowanych gospodarzy. Efektem tego był szybko zdobyty – bo już w 3 min – gol autorstwa Damiana Kapicy, który po szybkim kontrataku i błędzie obrońców rywala, wjechał do tercji JKH i uderzył nie do obrony. W 9 min już było 0:2, po tym jak Patryk Wronka dobił strzał Sebastiana Łabuza. Dwubramkowe prowadzenie nowotarżan utrzymało się do końca tercji pierwszej.
Druga część spotkania to przewaga – momentami bardzo wyraźna – gospodarzy. Wynikła ona jednak głównie z seryjnie łapanych w tej części spotkania, kar przez zawodników Podhala. Długo ataki jastrzębian zatrzymywały się na świetnie spisującym się w bramce „Szarotek” Ondreju Raszce. W 38 min jednak nowotarski golkiper popełnił błąd, przepuszczając łatwy wydawało się strzał po lodzie Petra Polodny.
Ostatnie dwadzieścia to już pokaz skutecznej gry nowotarżan w defensywie. Podhalanie byli w tym elemencie niemal bezbłędni, stąd gospodarze mieli olbrzymie problemy z tym aby przedostać się pod bramkę Raszki. Co więcej to „Szarotki” mogły w tej części gry zdobyć kolejne gole, ale dobrych okazji nie wykorzystali m.in. Dziubiński i Filip Wielkiewicz.
– Sprawiliśmy sporą niespodziankę. Bo patrząc chociażby na wyniki meczów sparingowych drużyny JKH nikt raczej większych szans na zwycięstwo w tym meczu na nie dawał. Zgraliśmy jednak bardzo odpowiedzialnie przede wszystkim w defensywie. Z dużą determinacją realizowaliśmy nasz plan, który opierał się na rozbijaniu ataków rywala już w strefie neutralnej i szukaniu swoich szans w kontratakach. Po świetnie pierwszej tercji, w drugiej zbyteczne kary powodowały, że oddaliśmy inicjatwę gospodarzom. Mocne słowa w szatni pomiędzy drugą a trzecią tercją poskutkowały i w trzeciej tercji znów graliśmy konsekwentie i odpowiedzialnie. Cieszę się, bo takie zwycięstwo było nam potrzebne po tym bardzo nieudanym dla nas spotkaniu w Sanoku – ocenił trener Podhala, Marek Ziętara.
JKH Jastrzębie – MMKS Podhale Nowy Targ 1:2 (0:2, 1:0, 0:0)
0:1 Damian Kapica (Dziubiński) 3, 0:2 Wronka (Wielkiewicz, Łabuz) 9, 1:2 Polodna (Nemeczek, Laszkiewicz) 38. Sędziował: Zbigniew Wolas z Oświęcimia. Kary: 8 min – 12 min. Widzów: 1000
JKH: Odrobny – Rompkowski, Nemeczek, Bordowski, Polodna, Laszkiewicz – Protivny, Bryk, Plichta, Steber, Drzewiecki – Górny, Alesiuk, Bondarew, R. Nalewajka, Kulas oraz Pastryk, Kantor, Ł. Nalewajka, Marzec.
Podhale: Raszka – Lucka, Sulka, Damian Kapica, Dziubiński, Gruszka – Łabuz, Mrugała, M. Michalski, Wronka, Wielkiewicz – K. Kapica, Imrich, Różański, Bryniczka, Zarotyński – Jaśkiewicz, Tomasik, P. Kmiecik, Daniel Kapica, Olchawski.