Poirytowany szkoleniowiec

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Podhala Nowy Targ wciąż są niepokonani w meczach sparingowych. Tym razem nowotarżanie pokonali na swoim boisku 1:0 drużynę rezerw Cracovii, która jest liderem grupy zachodniej rozgrywek IV ligi.

Akcja rozstrzygająca losy tego spotkania miała miejsce w 36 min. Przy linii bocznej na wysokości pola karnego Cracovii, Wojciech Dziadzio odebrał piłkę Robertowi Liatuszce, podbiegł z nią kilka metrów po czym zagrał na piąty metr do Jarosława Potońca, który bez przyjęcia uderzył futbolówkę w dalszy róg krakowskiej bramki.
To była jedna z niewielu ciekawych, składnych akcji jakie w trakcie 90 minut udało się stworzyć obu zespołom. Przez zdecydowaną większość czasu gra toczyła się bowiem w środkowej strefie boiska.

Szkoleniowiec Podhala Dariusz Siekliński mimo zwycięstwa miał sporo uwag do gry zespołu. W trakcie meczu wielokrotnie gestykulował i pokrzykiwał na swoich  zawodnikówm dając wyraz swojej irytacji. 

– Już na tym etapie przygotowań nasza gra powinna wyglądać zdecydowanie lepiej i tego wymagam od zawodników. Przez pierwsze 20 minut słabo graliśmy w odbiorze, na co kładziemy szczególny nacisk, przede wszystkim pod kątem kreowania sytuacji bramkowych. Ten element musimy mieć dopracowany w stu procentach przed pierwszym meczem ligowym – podkreślił opiekun Podhala, który zaznaczył że słabsza postawa zawodników w tym spotkaniu może nieść za sobą pewne konsekwencje: – Zawodnicy sami sobie szkodzą, bo słabszą postawą oddalają się od wyjściowego składu. To już jednak ich problem. Cały czas powtarzam, ze rywalizacja w drużynie jest bardzo duża. Praktycznie po 2-3 zawodników mamy na każdą pozycję. Jest więc w czym wybierać – zaznacza Siekliński. 

W składzie Podhala brakowało w tym spotkaniu chorego Tarasa Jaworskego i kontuzjowanego Mateusza Hreśki.

GALERIA Z MECZU

– Dobry sparing, z bardzo mocnym przeciwnikiem, na świetnie przygotowanym boisku. Wydaje mi się, że piłkarsko dominowaliśmy nad gospodarzami. Częściej operowaliśmy piłką, wypracowaliśmy sobie kilka fajnych akcji. Niestety brakowało wykończenia, postawienia tej przysłowiowej kropki nad i. Wynikało to głównie z błędnych decyzji, które podejmowaliśmy w ostatniej fazie akcji. Nad tą własność decyzyjnością musimy popracować – stwierdził z kolei trener Cracovii, Marcin Gędłek.

NKP Podhale Nowy Tar – Cracovia II Kraków 1:0 (1:0)

Bramka: Potoniec 36.

Podhale: Sotnicki (46 Różalski) – Szaflarski (46 Silczuk), Bedronka (46 Mikołajczyk), Zając (46 Urbański), Drobnak (46 Komorek) – Piwowarczyk (46 Kobylarczyk), Świerzbiński (55 Basta), Ligienza, Diadzio (46 Nawrot), Luberda (46 Czubin) – Potoniec (46 Pająk).

Cracovia II: Smoleń – Moskal (46 Szymczak), Litauszki (46 Ochał), Jarzynka (60 Chochołek), Pestka (46 Pieprzyca) – Cunta, Sosnowski, Kanach, Adamczyk (60 Leśniak), Lusiusz (46 Gawle) – Ceglarz (46 Strózik).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *