Podsekretarz stanu o dofinansowaniu Centrum Sportów Lodowych: 60 milionów to nierealne…

CSLmin181NOWY TARG. O inwestycjach w naszym regionie, dofinansowanych z dzielonej na resortowym szczeblu puli, mówił zaproszony na Podhale przez posłankę Annę Paluch podsekretarz stanu w ministerstwie sportu i turystyki – Jarosław Stawiarski. Przed przybyciem do Nowego Targu gość z ministerstwa odwiedził budowę sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w Murzasichlu i Szkołę Podstawową Nr 2 w Nowym Targu. Mówił też o szansach na dofinansowanie planowanego Centrum Sportów Lodowych.

CSLmin182Pytany o możliwość włączenia starego nowotarskiego lodowiska w strukturę Centralnego Ośrodka Sportu – bo był taki pomysł na modernizację mocno zniszczałej substancji – stwierdził, że takiej koncepcji w resorcie teraz nie ma.

Na temat finansowania Podhalańskiego Centrum Sportów Lodowych powiedział natomiast:

– Jest to inwestycja, którą miasto planuje na bardzo wysokim poziomie finansowania. Aż się boję takiej inwestycji, bo czytam, że całkowity koszt budowy szacowany jest na 175 milionów zł, a dofinansowanie w wysokości połowy kosztów kwalifikowanych miałoby wynieść 68 milionów. Z wyjątkiem Stadionu Narodowego nie było takiego dofinansowania. 50-milionowe było do hali sportowej w Radomiu i do zespołu obiektów sportowych w Łodzi – ok. 60 milionów. My jesteśmy w stanie dofinansować inwestycję do poziomu 50 procent kosztów kwalifikowanych, ale na dzisiaj 60 milionów to nierealne… Miasto będzie musiało szukać możliwości jakiegoś innego montażu finansowego. Możemy mówić o 30 – 40 procentach dofinansowania – kosztów kwalifikowanych oczywiście.

Ministerstwo sportu z zasady nie dofinansowuje części hotelowych, dróg dojazdowych i infrastruktury towarzyszącej, lecz wyłącznie to, co służy sportowcowi.

Wnioski o ministerialne dofinansowanie, z którymi Nowemu Targowi przyszło konkurować na starcie, po części się już zdezaktualizowały lub ich autorzy borykają się jeszcze z pozyskaniem gruntu. Jak powiada Jarosław Stawiarski, pojawił się natomiast pomysł Bytomia na kompleks sportowy z lodowiskiem. Choć jest to idea jeszcze niedojrzała, wygląda na bardziej nawet ambitną niż nowotarskie Centrum Sportów Lodowych.

Ministerstwo wciąż traktuje je priorytetowo, jako inwestycję strategiczną, ale, jak powiada podsekretarz stanu:

– Innym ośrodkom sportowym trudno byłoby wytłumaczyć dwie inwestycje strategiczne.

– Macie wspaniałe tradycje, najlepszych zawodników i wam się to należy – dodaje gość z Warszawy. – Należy się to hokejowi polskiemu. Ale najważniejsze są dla nas dyscypliny olimpijskie. Największą wagę ma medal zdobywany co cztery lata.

Nie określa natomiast ministerstwo terminu granicznego, do którego miasto musiałoby wykazać się własnością gruntu pod Centrum Sportów Lodowych. Po prostu będzie czekać cierpliwie na załatwienie tych spraw.

O koncepcji Centrum Sportów Lodowych (z wizualizacją) pisaliśmy wcześniej tutaj:

Wizja nowej hali lodowej

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *